Spotkanie z nim, już za nami. Było sympatycznie i..ekscytująco. Ale.. czy pan przchodzac na takie spotkanie, nie moglby pamietac o drobiazgu, jakim jest kwiatek dla niej?
Nie przesadzajmy - to nie oświadczyny. Nie są wymagane kwiaty dla pani ani alkohol dla pana. Wystarczy już chyba, że singiel ponosi koszty spotkania, czyli hotel, drinki, czasem nawet bielizna dla pani, dojazd pary do hotelu, bóg wie co jeszcze - w końcu para tak bardzo się poświęca spotykając z singlem (kto wie, może nawet przy tym cierpią fizycznie i psychicznie), a on tylko korzysta i bzyka. Ja chyba poczułabym się dziwnie - dla mnie kwiaty bardziej kojarzą się z randką i ukochanym mężczyzną, który mi je daje, a nie ze spotkaniem w celu wzajemnego bzyknięcia się. Wolę, jak pan zabiera ze sobą z domu inteligencję, dobre wychowanie i rozsądek.
true true - let´s have a bud
Różne są charaktery ludzi , różne oczekiwania z każdej strony , jeśli się kogoś poznaje wtedy można być nawet szarmańskim wobec tej osoby , jedni lubią kwiatki inni miłe słówka itd.
Nawet my jako para możemy osobie zrobić przyjemność , zaprosić na kolację lub podarować coś aby zrobić przyjemność bez oczekiwania na odwzajemnienie się bo to prezent a nie inwestycja .
Jeśli kogoś zapraszamy to liczymy się z kosztami , chyba że coś wspólnie się organizuje wtem koszty są wspólne ale to się wcześniej uzgadnia . Będąc zaproszonym koszt nas nie interesuje jedynie dojazd i czujemy się aby z pustymi rękoma nie w zachodzić .
My tak to widzimy , jesli kobieta kwiatek lubi to miło wiedzieć a jeśli wyczucie mi powie że sponsoring to odmówię bo wiem gdzie można sponsorować .
Zdarzało się , że był kwiatek na powitanie . Nie bukiet , bo to byłaby przesada . Ale jeden , czemu nie ? Choć nie oczekuję tego . Miło jest , jak gość przynosi dobry alkohol . I to nie warunek , tylko miły gest ze strony gościa . Bo ten , z którym się umawiamy zawsze jest dla nas gościem . W hotelu też . Dlatego zawsze płacimy za pokój , bo chcemy , żeby to był nasz pokój , w którym zostaniemy po zabawie . Sami . Bo zabawa to zabawa , a sen to sen . Sen jest dla mnie czymś bardziej intymnym niż sex . Dwa razy zdarzyło się , źe gość , czyli pan , z którym umówiliśmy się na zabawę , zasnął w naszym łóżku . Po zabawie bardzo intensywnej :). A nie z nudów , żeby nie było :) , nad ranem . I to był dyskomfort . Spotykamy się , żeby się bawić . I nie oczekujemy , że ktoś będzie finansował nasze rozrywki . Kwiatek na powitanie może być , ale może być też tylko miły uśmiech :).
To ja się przyznam, że zdarzyło mi się zrobić coś, czego nigdy dotąd nie robiłam i pewnie już nie zrobię - to było tak spontaniczne, że aż sama się sobie dziwiłam ;P Na spotkaniu zapoznawczym podarowałam panu malutkie opakowanie czekoladek - raczej symboliczna ilość tych czekoladek tam była - tak w ramach jego urodzin, o których wiedziałam, że przypadają następnego dnia. Wcześniej dosłownie zamieniliśmy ze sobą parę zdań, więc nie mam pojęcia, co mnie podkusiło :) aczkolwiek prezent się spodobał i wiem, że sprawiłam mu tym przyjemność. Ale tak jak mówię - dla mnie to całkowicie jednorazowa sprawa - nie do powtórzenia.
Przyznam sie z Dumą ze to ja jestem tym panem ... a te czekoladki byly początkiem Pieknej Miłości i fascynującego zwiazku . ♥
Dobrze ze Jestes INDIOO :-*
ja wole piwo :)
A ja też łakociami nie gardzę
Ja zawsze zabieram w podarek goździka i rajstopy :-D
Rajstopy ze szwem ? :))))
Hehe, musze zbadać zagadnienie, czy istnieje coś takiego :-D
Pończochy są bardziej sexi :). Daj spokój rajstopom :). No chyba , że w zestawie z gożdzikiem .:).
Miły drobiazg jest jak najbardziej ok.
Ja przygotowałem tylko ulubioną muzykę, winogrona, świece, kwitnącą herbatę i bodajże skórzane stringi. Przecież to ma być coś wyjątkowego zaskakującego. Tak jakby każdy raz miał być tym ostatnim, jedynym. Oprócz przedmiotów też ważne jest aby to było coś wyjątkowego .Ale to takie oczywiste.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.