mam problemik mój partner - 7 lat razem - od jakiegos czasu unika sexu.....ze mna....mieszkamy razem, mamy dzieci pracujemy bez problemów jedyny to ze ja chce co dwa dni a on raz w miesiacu....wiem ze nie ma innej na 100 WIEC JAK MOZE BYC TEGO PRZYCZYNA???JAK Z TEGO WYBRNĄC?Dawniej było o.k. pod kazdym wzgledem....mysle ze nadal jestem atrakcyjna jak dawniej piszcie jak mam sobie pomóc rady w stylu poszukaj innego nie maja prawa bytu....
a moze ma innego ?? :D
a może po prostu poważnie porozmawiać? po prostu zapytać "co jest?" i porozmawiać?
może to wystarczy? i wszystko się wyjaśni?
stres ... znudzenie erotyczne ... kochanka ... rutyna
podstawowe elementy ktore maja ogromny wpływ na zycie sexualne ale i nie tylko ... na relacje panujące w związku ... ale teraz cała reszta po twojej stronie ... nie licz że ktoś ci powie złotą receptę ... posłuchaj snowaman..on ci dał recepte... rozmowa ...zrozumienie... otwartość na argumenty i oczekiwania ... życze powodzenia i pozdrawiam
Cóż... Prawdopodobnie coś mu się przestało w Tobie podobać. Postaraj się coś zmienić: zafarbuj włosy, ubierz sie inaczej niż zwykle...
Powinno podziałać.
u mnie jest ten sam problem, nie wiem czy to przez ciaze, ale znikla ochota na sex. nie pamietm kiedy ostatnio odbylismy stosunek. mam nadzieje ze wroci fo normalnosci wszytsko, czuje sie jak impotent, oferma losu itp. rozmowy nie ida nam jakos, uciekma przed telewizje, ona nie zaczyna ja sie do tego nie gartne, mysle ze glownie to przez nerwy, mam ostatnio duzo problemow stersow, i podejrzewam ze to chodzi o to. nie dobrze mi z tym, jesli tak bedzie dlugo to uciekam do psychologa, bo nie dam rady. Wiec nikita probojcie rozmwaiac o tym, mnie niestety nie wychodzi to.
stres i zmęczenie zapewne...
byliście gdzieś ostatnio tak faktycznie odpocząć?
o to to to! właśnie! i to najlepiej TYLKO we dwoje
macie taką możliwość? a to zróbcie sobie wolne od codzienności
a może jest na cos zły.... może... choc to bywa w inna stronę... Ty chcesz wtedy kiedy chcesz????
Może zbyt mało rozmawiacie, a Ty sprowadzasz rozmowę do łóżka??
Wiele może być przyczyn , Napisałaś tylko o tym , że nie chce się kochać (wtedy kiedy ty tego chcesz-tak to wyszło). Może jesteście po jakiejś kłótni, której on nie może tobie zapomnieć, a to może być jakaś pierdoła.... zastanów sie...
...zacznij się kiedyś w jego obecności namiętnie i perwersyjnie sama pieścić (wogóle nie zwracając na niego uwagi) - nie ma faceta na ziemi, na którego by to nie podziałało...
jak przyjdzie z pracy usiadzie w fotelu
ubierz sie prowokujaco ukleknij przed nim wyjmij mu peniska i zacznij piescic napewno pomoze
mialem to samo
Zachęć go, ale się mocno postaraj. Obejrzyj jakiegos pornosa i postaraj się coś zmałpować. Na pewno mu się spodoba.
hm ... trzeba zwalczyć rutynę...Ja bym odradzał rozmowę..wiem,że to i może dziwny sposób ale na miejscu Twojego partnera ( w oparciu o własne prawie 10-cio letnie doświadczenia) chciał bym zostać zaskocznony przez partnerkę czymś nowym(oczywiście w sferach seksu).Rozmawianie o tym raczej było by jak planowanie..a planowanie seksu raczej mija się z celem bo w zasadzie staje się to rutyną .Musisz do "łóżka" zabrać ze soba więcej spontaniczności. Uruchomić fantazje...może wizyta w sex shoopie bedzie Ci pomocna. Pozdrawiam.
Po pierwsze porozmawiaj z nim. Tylko nie w stylu: "Dlaczego nie masz ochoty na seks?" bo może potraktować jako oskarżenie..... Najlepiej zmień troszeczkę swój wygląd i przez tydzień czy dwa go "nieatakuj". Po tym czasie zacznij rozmowę w tylu "kochanie jakos ostatnio nie mam ochoty na seks, czy ty też coś podobnego odczuwasz??" Ten styl rozmowy może pomóc.
Jest jeszcze inna opcja. Jeżeli czujesz, że nie stać was na szczerą rozmowę na ten temat, to możesz spróbować ożywić jego wyobraźnię (a co za tym idzie ochote na seks) zdaniem w stylu: "Wiesz widziałam na ulicy fajna dziewczynę. Bardzo mi się spodobała.... Ciekawe jakby było we trójkę ja, ta dziewczyna i ty........" Jeżeli po tym sie nie ożywi to pewnie zmienił orientację.... Bo wiekszość facetów chciałoby mieć 2 kobiety z pełną zgodą i akceptacją swojej partnerki :)
a może jest zły... a może nie ... a moze głodny a może obrazony ... a może chce być zaskoczony .. a może ma kochanke ... a może ma kochanka... a może jest kosmita i juz wraca na swoja planete tylko nie wie jak to powiedzieć....
ludzie co wy wypisujecie ???... bawicie sie w znawców tematu ??? darujcie sobie ...
droga nikito ... posłuchaj tych co mówia abys porozmawiała ... posłuchaj tych że wspólnie musicie sie zastanowic co sie dzieje, że sie źle dzieje ... cała reszte wywal na smietnik bo to bzdury
pozdrawiam
a jasne! najgorsze są niedomówienia i niejasności, a jeszcze gorsze milczenie
wszystkim "od zaskoczeń" itp. radzę się zastanowić nad scenką:
ona, ubrana w supereXtranamaXa sexy bieliznę, upozowana w kuszącej pozie czeka na jego powrót z łazienki
on wraca, spogląda jak krowa na pociąg, kladzie się, odwraca się plecami i zasypia
kurtyna
znaczy się percepcyjnie był wyprany?
hehehe no tak ...i zaczniemy spór na temat wyzszości świąt bozego narodzenia nad wielkanocnymi....a moim zdaniem autorka tego postu i tak sama zadecyduje co będzie dla nich nalepsze.wiec panowie powyżej..nie wywalajcie niczego na śmietnik i nie róbcie tu teatru i dajcie się wypowiedziec każdemu :)
rad i siara co wy trujecie?????
jakbyście nie chcieli "wypić lekarstwa" a ktoś wleje wam do gardła przez lejek, to wtedy jestescie tacy zadowoleni..... jasne.... ja też , tak bardzo, że wtedy za takie praktyki potrafiłbym udusić na miejscu...
Czy juz tak ludzie na tym świecie są wyobcowani, że potrzebują coraz to mocniejszych i perwersyjniejszych doznań???
Nikita, rozmowa i jeszcze raz rozmowa......, a do tego spontaniczność w "działaniu", a nie wyrafinowanie ;)
uważam że posiadając tylko taką garstke informacji o zwiazku nie mozna udzielic dokładnej rady , bo przyczyn może byc bardzo wiele i nikt nie jest jasnowidzem żeby wiedzieć jak wam się układało dotychczasowe małżeńskie życie we dwoje i czy inne fakty z tego życia nie maja wpływu na obecne zachowanie twojego faceta , tak więc przeanalizuj całą sytuacje na spokojnie i wyciągnij odpowiednie wnioski.
pozdrawiam Sławomir
BARDZO GORĄCO DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA PORADY FAJNIE I MIŁO, ŻE AZ TYLU LUDZIOM CHCIAŁO SIE ODPISAC....ZOBACZYMY CO BEDZIE NARAZIE PRÓBUJEMY DOJSC DO POROZUMIENIA DROGA SŁOWNA TZN. ROZMOWA SIE NIE KLEI SŁYSZE : NO CO TY, JEST JAK DAWNIEJ, NIE PRZESADZAJ , NIE POPADAJ W SKRAJNOŚCI....ALE CZUJE ŻE POWÓD JEST INNY JAKI? JAK SIĘ DOWIEM NAPISZE WAM O TYM PA I JESZCZE RAZ DZIĘKI WSZYSTKIM NIKITA
nikita - tylko nic na siłę! taka rozmowa MUSI niejako sama z siebie wyniknąć, bo inaczej...
Posłuchaj rady nienasyconej............jako facet Ci to radzę...............nienasycona wie co mówi i tak to działa........... a wnioski będa jednoznaczne.....................ale jeszcze raz podkreslam słowa nienasyconej.....nie zadawaj pytania, które będzie oskarżeniem.......
Zadałaś bardzo dobre pytanie. Co mam robić...? I bardzo prawdopodobne jest to, że odpowiedzi nie uzyskasz. Jest to można powiedzieć "standart". Otóż - najczęściej facet w wieku 20-30 lat chciałby się kochać często - nawet kilka razy dziennie- i najczęsciej jego partnerka (zakłada się, że są w podobnym wieku) toleruje to, a nawet podoba się to jej - przez parę pierwszych miesięcy. Później to właśnie partnerka zaczyna unikać seksu i często nawet nie zauważy jak tym sposobem doprowadzi faceta w stan pewnego" uśpienia seksualnego" i kiedy to partnerka ma większą ochotę na seks (u kobiet apetyt na seks rośnie z wiekiem - odwrotnie jak u mężczyzn) partner zaczyna kombinować jak uniknąć zbliżenia. Nie chcę Ci w żaden sposób prawić kazań, ale być może tak było w Waszym przypadku - znam to z praktyki. I wierz mi - tylko próby skuszenia go mogą pomóc - i to dość częste. Niektórzy korzystają z takiej oto metody. Kobieta musi stosunkowo często wykorzystać swój język i pozwolić partnerowi skończyć w ustach. Może być to niełatwe bo nie każda kobieta może się do tego przemóc, a dodatkowo Ty tez chciałbyś mieć przyjemność. Ale może dzięki sesjom seksu oralnego Twój partner odzyska chęci. Radzę wypróbować - w naszym przypadku pomogło. Pozdrawiam:)
Przeczytałem wszystkie powyższe posty i powiem jedno - jeżeli facet nie ma ochoty na sex z tobą to niestety, ale rozmową z nim nic nie zdziałasz. Posłuchaj Nienasyconej. Naprawianie problemów wcale nie musi przybierać formy trudnych rozmów. Można to załatwić "zabawą" lub aranżując jakieś nowe doświadczenia...
tak sleep np. weźmy foremki do piaskownicy... i tak sie wszystko wyjasni .. jestes przykładem typowego faceta bez wyobraźni z dojrzałościa na poziomie ogiera rozrodowego... trudna sytuacja wymaga trudnych rozmów a nie zabawy ... bo udając ze nic sie nie dzieje sytuacja przypomina gówno posmarowane gruba warstwą lukru ... smakowało by ci sleep???.. zastanów sie co wypisujesz i wiesz wwspółczuje twojej kobiecie ... ma przerąbane z takim gosciem
pozdrawiam
Panie Psycholog... przestań się pan podniecać...
Nie interesują mnie Twoje doświadczenia ze smarowaniem gówna lukrem więc daruj sobie... Chcesz sobie pogadać to napisz coś konstruktywnego. Tekstami takimi jak wyżej nikomu tu nie zaimponujesz... a już napewno nie mi.
Wracając do tematu to OK, rozmowa może dużo wyjaśnić, ale nie jest to jedyne wyjście z sytuacji - a napewno najtrudniejsze... Korzystając z rady Nienasyconej nie zamyka sobie drogi do rozmowy... W drugą stronę natomiast tak.
nie podniecam się tylko czytając twoja wypowiedź potwierdzasz bezmyślność mężczyzn a na to sie godzić nie będę .. to że cie nie interesują doświadczenia to widać ... ponieważ twoja propozycja jest równie konstruktywna co plan rządu marcinkiewicza ... co wiecej widze że znalazłeś swoja nisze chcąc pokazac...hmm... no właśnie co chciałeś pokazać??... słaba osobowość ktora w przypadku odmiennego zdania zaczyna zasłaniać się innymi.. wróć nadal do oglądania fotek i wysyłania prywatnych wiadomości każdej kobiecie ze zbiornika ..ale nie wypowiadaj sie na tematy poważne bo tylko pogorszasz swój wizerunek ...
...weź sobie do serca cytat ktory bardzo mi się podoba i mysle ze jest adekwatny do twojej wypowiedzi:
"...jepiej jest gdy ludzie sądzili że jestes głupi... niźli po twojej wypowiedzi mieli się o tym przekonać"
pozdrawiam
Widzę, że na wszystko masz gotową odpowiedź :-) Cóż... Twój światek i radź sobie z nim sam. Jedyne co mogę dla Ciebie zrobić to współczuć oderwania od rzeczywistości... Spróbuj czasem wstać od kompa i wyjść na zewnątrz, pooddychaj świeżym powietrzem... może to trochę rozjaśni Ci umysł. Skonsultuj się również z kolegą "po fachu" - pomoże Ci zapanować nad emocjami, bo jak tak dalej pójdzie to pęknie Ci żółć na wątrobie :-)
Z drugiej strony zastanawiam się skąd w Tobie tyle agresji? Sposób na kreoawnie się w sieci na "inteligentnego" i "mocnego charakteru" bo realu wszyscy mają Cię za kmiota? A może sposób na odreagowanie nerwów i flustracji po nieudanym weekendowym podrywie?
Chłopie olej niepowodzenia i próbuj dalej - raz się żyje :-)
Pozdrawiam
no to panowie .......pomozemy...... :D
sleep nic nowego i tworczego ... ale to ciekawe zjawisko ... zazdrość ??... niedościgły cel??... ja w przeciwieństwie do ciebie nie bede ci dawał żadnych rad bo ...szkoda mi czasu ... nie lubie zajmować sie osobami ktore maja poniżej 5% szans na dojrzałość...
odejdź od komputera... idź do psychologa ..kreowanie w sieci ... słabiak w zyciu... weekendowy podryw... masz złe doświadczenia zyciowe (czyzby autopsja?).. przykro mi... ale owe zwroty również są juz strasznie oczytane ... ale mam pomysł ...zawsze daje szanse nawet w sytuacjach beznadziejnych .... wymyśl coś co mnie zainteresuje ...co sprawi że warto będzie tracic na ciebie czas:)...
ale wiesz co ... jest cos co mnie zabolało... a mianowicie to że z twoich ostatnich słów moze wynikac że znamy sie blizej ... a to już zakrawa na obraze...trzymam kciuki
ostin jeśli chcesz się włączyc ja cie serdecznie zapraszam dyskusja nabierze mocy i tempa :D
To sobie poczytalem ...
Padlo tu powyzej tyle .. ykhm "porad", ze gdybys Nikito chciala choc z 20 % skorzystac to Twoj facet zaczalby sie na serio zastanawiac co sie {b}z Toba{/b} dzieje (jesli o to Ci chodzi to coz ... :>).
Krotko : Pan Psycholog ma racje.
Zadne podniety, zarzucanie rutyny (a jakiej rutynie tu mowa jezeli nic wlasnie ?), szukanie podniet, osob trzecich i smarowania sie ketchupem miodem czy wymachiwanie kolcem do lodu :P
Trzeba rozmawiac, ale nie jakos tak od d ...y strony tylko normalnie.
"Sluchaj kochanie, jest tak i tak, jesli mam byc szczera to troche mnie to i to dziwi i niepokoi."
Jak znam zycie to nie wierze, ze w Waszym zwiazku oprocz tego problemu nic wiecej "nie tak" sie nie dzieje.
Kazde zachowania seksualne(czy aseksualne) maja podstawe zupelnie gdzie indziej.
Zmeczenie ?
BZDURA !!!!
Przy normalnym zwiazku zakochanych i zafascynowanych (takze swoimi cialami) ludzi zmeczenie ma raczej znaczenie niewielkie.
Ktos trzeci ?
Mozliwe, ale raczej poczatkowa fascynacja niz zdrada.
Przyczyn moze byc i na pewno {b}jest{/b} kilka.
Zgadywanie czy sprawdzanie metoda prob i bledow ma dokladnie taki sam sens jak telefon na 0700 cos tam i postawienie telefonicznego Tarrota.
Przygotuj kolacje (lub obiad albo podwieczorek chociaz ;) ) i ...... spokojnie jak dorosli porozmawiajcie co sie dzieje.
Glowe daje, ze dowiesz sie wielu rzeczy, ktorych nawet nie bylas w stanie podejrzewac.
Trzymam kciuki i pozdrawiam.
Osti - sie zbroiles i zbroiles i odgrazales i co ... ? :P
Fajnie, ze jestes :)
Pozdr
Sorki, ale kończąc temat z "Panem Psychologiem" chciałem się jeszcze odnieść...
Dziwnie brzmią takie moralistyczne posty jak Twoje od faceta, który nie potrafi poprawnie gramatycznie ułożyć ani jednego zdania w swojej wypowiedzi. Wybacz stary, ale to co piszesz jest dla mnie jednym wielkim bełkotem, bez żadnego składu. Składnia, sens i argumentacja (lub raczej jej brak) twoich wypowiedzi sprawiają, że postrzegam Cię jako wyblakłego 16-latka, dzień i noc siedzącego przed kompem i szukającego w necie znajomych i akceptacji, bo w realu ma z tym problem.
Piszesz, że dajesz szansę przypadkom beznadziejnym? Daj szanse sobie samemu - doskonale pasujesz pod tą sytuację. Poza tym nie sądzę, żebyśmy się znali... :-) także może Cie przestać "boleć" :-)
Przykro mi natomiast, że z forum dziewczyny, która ma problem i szuka pomocy zrobiliśmy sobie prywatne pole bitwy. Sorki Nikitko.
he he o co Ci chodzi Panie Psycholog, powaznie pytam,dlaczego sie ludzi czepiasz?
Chcesz pomoc Nikicie, napisz co myslisz i czesc, na sile to mozna sie tylko wysrac jak zatwardzenie doskwiera, a nie wymuszasz na autorce tematy jak ma postepowac.Jestes bardzo niegrzeczny i wulgarny, przychamuj bracie, nie wszyscy mysla jednakowo.
Pozdrawiam Nikite :)
Witam jestesmy tu nowi.ale sie dolaczymy do dyskusji.
A moze jest jak u nas bylo? 11 latekrazem.I mielismy ten sam problemik.Jak ona chciala to on zmeczony piwko spac, jak on to bol glowy i.t.p.Powiem Ci z ponktu widzenia meszczyzny. Ja czulem sie bezpieczny mialem swoja mala dziewczynke w domu wszystko O.K. praca,dom,sex (klasycznie czasami lodzik) co mi moze zagrozic? Rozmowy na temat sexu?Poco jest O.K. I nagle w sylwestra tego roku moja kobietka zmeczona idzie z kolega spac do pokoju (ja z kolezanka) znamy sie 5 latek bezpiecznie wodeczki bylo sporo.I poszlo nie do konca.dotyki i .t.d.(tyle wiem:))A potem balanga jakies 2 miechy pozniej i juz sex z wymiana oczywiscie tez alkochol(nie polecam). Apotem niesnaski ze zdrada i.t.p. Rozmowy przez tydzien.I okazuje sie ze z malej dziewczynki wyrosla kobietka a z chlopca meszczyzna.Powiedzielismy sobie wszystko to bylo jak kop.Sex jak nigdy dotad.Robimy na co mamy ochote.Lecz bez osob trzecich narazie.Na pewno kiedys sprobojemy.
Podzielam zdanie innych ROZMOWA!
To jedyne wyjscie przebieranki to tylko polsrodek na jakis czas.
I ten kop potrzebny by zaczac myslec i rozmawiac.
Ale to jest indywidualna sprawa.
Nie wiem jaby zareagowal twoj maz na widok Ciebie z innym.
Mosisz to rozwiazac sama.
Powodzenia.
FAceci lubią experymentować, moze malo sie starasz. My lubimy poszalec w roznych miejscach, roznych pozycjach, przy uchylonych drzwiach, pokabinuj, moze nie wszystko stracone. Powodzenia;)
sleep nie uzywaj słów ktorych pojęc nie rozumiesz ... np. moralistyczne... oczywiście twoja wypowiedz jakże ciekawa...powiedz mi ...jak człowiek ktory nie wie co to konkret... nie wie co to argumentacja ... nie potrafi konsekwentnie trzymać sie tamtu i stosuje do znudzenia powtórzenia ... stara sie pouczać innych?? sytuacja cie przerosła ... zaczynasz sie koncentrować na sprawach mało ci znanych ... a dla poparcia swoich słów powtarzasz sie ... postaraj się wstrzymac swój popęd do uczenia bo nie masz ani wiedzy ani predyspozycji ... a niestety te dwa elementy sa konieczne ...
a juz twoje ostatnie zdanie zakrawa na żałość ... otrzymała tyle odpowiedzi że aż za dużo ... ale pewnie twoja chorobiliwa potrzeba bycia akceptowanym i zauważonym pociągneła cie do tego zeby zakończyc to w sposób ktory sugeruje że to ty jestes ten dobry:)).. słabe ... otrzaskane ... jak i wskazujące że sytuacja dla ciebie jest trudna ...
i ponawiam swoja prośbe ... wymyśl coś co bedzie wnosiło do dyskusji życie ... nowy wątek ... nie opieraj sie tylko na moich wypowiedziać ... bo jeśli sie nie postarasz kolejny raz będę zmuszony pozostawic twoje wysiłki bez odpowiedzi ...
pozdrawiam
No comment...
Twoja gwiazdka właśnie zgasła... :-)
PP........
lepiej nie ....bo wiesz......moja gwiazda zgasnie czy cos.....pozatym ja jestem z tych co to tylko pierdu pierdu i ziuuu ziuuu :P
I bzykuuuuuuuuuuu
A nie , przepraszam, bzykuuuuuuuuuuuu to ciocia Margocia
Pozdr Osti :)
a ktoż tego nie robi? - pierdu pierdu i ziuuu ziuuu
no proszę;) pierdu pierdu ziuuuu ziuuuu bzzzzzzyyyyyyy bzzzzyyyyyyy;) fajnie że się przyjęło
A w trakcie tej rozmowy - Nikito - jak już Ci się uda ją nawiązać i będziesz drążyć i drążyć temat, przygotuj się na usłyszenie takich rzeczy, których się nigdy nie spodziewalaś i będzie Ci bardzo przykro... (z autopsji)
Powodzenia! (szczerze)
PS. Pozdro dla sąsiadki - Pani Truskawy!!! :) :) :)
i wzajem Panie Kapitanie:D
Uppppssss, czy ja nie powinienem był napisać "Panny" ?? :P (ale nikt mnie poprawia...) :D
pisz "panienko" a najlepiej "jaśnie panienko" :P
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.