czy ktos w was zastanawial sie kiedys nad oddaniem..np.swojej nerki a jesli tak..to komu i czy za darmo czy za szmal?
... a ty co? ... trzecią nerkę ci znleźli i szukasz zbytu? :)
Ewa taki temat miała w swym toku...
...trudne pytanie ... czy darmo czy sprzedać ...
bo z jednej strony to szlachetny uczynek tak ofiarować swe zdrowie, a z drugiej strony mając na uwadze wszelakie instytucje bankowe i podejście do człowieka to sprzedać ... właściwie zależy to od momentu i owego nastroju ...po rzuceniu na szalki “za i przeciw”, co by dało wynik ...
moon a chcesz kupic?:/
Normalnie nie normalne myśli raczy dama mieć . Waści książe z pewnego grodu , postanwił serce oddać pewnej drobnomieszczance. Ona zaś owinięta przez doświadczeń płutno odrzucic raczyła zaloty waści książęcia. Książe na znak skruchy sztylet wbił w swe serce bo jak sam uznał " Miłości nie wstanie jestem dać , to nie ma po co serce me bić , jeśli nie ona nikomu nie racze go dać"
Co tam nera.Jak kochasz to oddasz i serce.
“ładne oczy masz ;)
komu je dasz ?
{i}nikomu je nie dam :P
wydłubie i sprzedam :> {/i}”
Dla osoby mi bliskiej napewno bym oddal.. ale czy sprzedal komus innemu? nie sadze.
urwis_wawa , trafil w sedno, a komus obcemu nie oddalabym np. nerki bo... nie, bo moje zdrowie nie ma ceny...a jednak pozbycie sie jednej nerki nie pozostaje bez wplywu na organizm.
Ale taki juz np. szpik...gdybym tylko mogla kogos uratowac...bez problemu...raczej nie chcialabym pieniedzy...noo chyba ze biorca chcialby obrzydliwie bogaty... :)
Tola a widziałaś jak wygląda pobranie szpiku ?? a wiesz jakie mągą byc komplikacje gdy nie daj Boże przypadkiem coś pójdzie nie tak ?? lekarz też człowiek i się może pomylic ...... Od momentu pobrania szpiku, o ile się orientuje, to przez rok dawca i biorca nie wiedzą nic o sobie .... a po tym czasie to tylko za zgodą obu stron mogą się porozumiec.
Wracając do tematu to kiedyś się zastanawiałam nad tym ...... ale jak poczytałam trochę , obejrzałam parę zdjęc itp to już nie jestem taka hojna i nie oddałam nic ...... chyba, że będzie potrzebowac tego bliska mi osoba ... albo będą to organy pobrane po mojej śmierci ..... w innym wypadku przykro mi ale moje zdrowie to moje zdrowie .
Chciałem oddawać krew. Pobrali zbadali i powiedzieli że za darmo nie chcą :-) .
hmmm.....
nie wiem w jakiej nędzy musiałabym się znaleźć żeby zacząć kupczyć swoim życiem / zdrowiem / ciałem...
bo - tak mi się jakoś skojarzyło - prostytutki też oddają ciało.. obcym, za pieniądze, wprawdzie ciało "wypożyczają" nie oddają (jak to ma miejsce w przypadku organów), niemniej jednak ryzyko wielkie-a niech tu któryś z klientów okaże się być jakimś sadystą? albo mordercą?
skojarzenie skojarzeniem, ale odpowiadając na pytanie:
1) bliskiej mi osobie oddaję szpik, nerkę w każdej chwili
2) za pieniądze - tylko w przypadku skrajnej nędzy.
ale w przypadku skrajnej nędzy, to bym sie chyba najpierw puszczać zaczęłą, niż kroić...
no ale to tylko takie "gdybanie"
oddalbym........ale nie wiem czy bym chcial wiedziec komu
ja krew od 16 roku życia oddawałam honorowo, w wieku 20 lat zastanawiałam się nad zgłoszeniem do banku organów... Ale teraz chyba nie zdecydowałabym się, chyba, że dla kogoś bliskiego. Oczywiście z serca a nie wyrachowania. Nie dałabym się też pokroić dla szmalu! To już chyba byłby akt desperacji...
Kasieńko... owy co tę nerkę za 50 tysiaków chce zbyć ... początkowo puszczać się chciał, a po swych wypustach tylko rachunki zostały nie zapłacone we wszelakich Agencjach...
chopom jakoś siakokoś nie chcą płacić :D
kotrenku:P
nie potępiam, nie usprawiedliwiam, w żaden sposób nie oceniam - robi co robi, bo tak uznał że musi.
pytanie brzmiało" czy TY oddałbyś czy sprzedał" i ja sobie tak rozważam, co JA bym zrobiła. z całą moją wiedzą o życiu, bagażem doświadczeń swoich i cudzych, poczuciem godności i honoru... nie piszę/mówię za innych, piszę o sobie ;-)
cała moja wiedza jest jakieś (średnio)10 lat mniejsza od twojej, z innych też źródeł pochodzi... więc nie wolno mi, nie mam prawa oceniać postępowania kogoś, komu wpojono inne zasady, kto miał inne wzorce, w innym środowisku wyrósł i innego rodzaju doświadczeń doznał.
a tak wogóle, zbaczając (w końcu to kącik zbiorczeńców:P ) z tematu.. - kotren, cholero jeden, gdzie ciąg dalszy pamiętnika młodego emigranta, hę?!
:>
ja to kutasika mogę wypożyczyć jakieś fajnej laseczce
oczywiście czekam na propozycję
będzie ...jak maestro nie dopisze, sam się wezmę do klecenia :)
nooo..... no bo by się coś poczytało dobrego, no....
harry potter mi sie już skończył, szwaję przetrawiłam, pisarzewskiej jeno dwa tytuły znalazłam, a dobrej prozy brak.. :)
b_free tak na zywo, nie widzialam jak pobiera sie szpik, ale ogladalam kilka lat temu film o mlodziutkiej dziewczynie, Polce, ktora oddawala swoj szpik do przeszczepu o ile pamietam chyba kilka dni po pobraniu miala stodniowke...na ktora cala i zdrowa, moze kapke oslabiona poszla sie bawic. A samo pobranie wygladalo podobnie do pobrania krwi. Jezeli dawca jest dokladnie pod kazdym kontem zbadany, nie wiem co moglo by pojsc nie tak i czy az tak nie tak aby moglo stanowic zagrozenie zycia...niemnej jakies ryzyko pewnie jest, choc wydaje mi sie ze akurat w tym wypadku niewielkie. A satysfakcja moze byc ogromna.
Nie pamietam dokladnie, ale chyba w reportazu o tej dziewczynie, to ona dokladnie wiedziala dla kogo jest dawca.
Nie widze powodu dlaczego mialobyc to ukrywane.
Inaczej sprawa sie ma gdy narzady pochodza od osoby zmarlej...chociaz sama nie wiem...moze lepiej wiedziec czyje zycie zostalo uratowane...moze to pozwala jakos wytlumaczyc te smierc...
adam kiedyś oddał żebro i co z tego wynikło?
tak oddałbym ale tylko najblizszej rodzinie
ja tam nerę za 25 tys. spokojnie spuszcze
ino czy by sie nadala? nera ta?
snowman.. cena promocyjna.. jak z supermarketu :)
nerka ... z biedronki
tylko nie z biedronki! jak juz to z chrabaszcza... swierszczu za kominem jeden!
nie-no, oferta powazna - spokojnie jedna nere spuszcze, dlugo juz nie pozyje, to mi druga wystarczy
watroby nie oferuje, bo zmarszczona zapewne
a spisz na lewym czy na prawym boku?
bo to istotne ... która bardziej wygnieciona ?
na prawym! lewizny u mnie nie ida
zerszta na lewym to bym sobie raczej trzustke zapalil nizli watrobe zmarszczyl
... o nerce mówim ...
znaczy wygląda na to że lewa mniej pogięta :D
ot lewizna lepsiejsza się zdawa być to na prawą jakowyś rabacik
... to chwytliwe ...
{quote:ratman=adam kiedyś oddał żebro i co z tego wynikło? }
coś najlepszego na świecie, w szczególności dla adama :P
adam został włascicielem fabryki tamponów i stał się bogaty ...
- i gdzie te minusy ?? :D
{quote:autor=adam kiedyś oddał żebro i co z tego wynikło?} ... EWA i Bóg kazał sie jej malować ! :P
malowana Lala la....Loś da vinci...smalovał
...{i}a coś tu zmalowane zostało {/i}Olejnie
Verniksem się przeleeci to połyszczy
z latami zblednie, choć płócienka wartość astronomicznie
...;)
moon - zawsze lubilem chwytliwe hasla, a prawizna to sie jakos ostatnio za bardzo moherowo kojarzy :)
Tak w temacie, to nie jestem zwolennikiem wyrzynania sobie czegokolwiek. Organy po śmierci oddać, to inna sprawa. Ale jak se już zrobię ten tatuaż, to i tak nie będą chcieli moich organów.
wewnetrzny ten tatuaz bedzie?:P
zapewne w uchu środkowym
taki maly smoczek na cale plecy :P
wcięcie na nosek - z góry czy z dołu pleców?
zkr: na narządzie tatuować się zamierzasz?
a na jakim, jeśli wolno zapytać?
bo chyba nie na nerce... :>
No zobaczymy...
A tak na poważnie, to w naszym kraju nie pobiera się narządów do przeszczepu od osób posiadających tatuaże.
Powaznie???? a powody tez podano?
:) no naprzykład za ucho , nerke , płuco i 13 ml spermy można uzyskac około 2.000.000 ale trzeba sie zastanowić czy warto bo wtedy będziemy nie zdrowymi milionerami :) A po co nam byc milionerem bez zdrowia , zero kawioru , alkoholi itd. Pozatym możemy zaprzyjażnić sie z mafią która defakto będzie chciała udział od odebranej nam nerce , problemem także jest odprowadzenie podatku bo jak dotad nie wiadomo ile procent naprzykład od oka czy nerki .Znajac polskie realia masarnicze powinno byc około 10 % ale przeciez my ludzmi jesteśmy czyli obowiązuje nas 22% od sprzedaży. :D
dejf niezle to podsumowales :D
to juz mi nic nie wytna jak mam tatuaz.....a wyrostek
... wyrostek straciles w zeszylm tygodniu na imprezie :D
Tatuaże komentował kiedyś w radiowej trójce jakiś dochtór. Podobno chodzi o ingerencję w ciało. Toż samo ma się dotyczyć ludzi podiadających inplanty.
...odwrotnością są ubytki... siła ich startujących do Bidola roku :D
a plomby stomatologiczne też biorą pod uwagę?
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.