napomnę mały aspekt który w spamie zgubiliście.. od długiego czasu ten że bonzo się nie odzywa.. pewnie cel osiągnięty, puste psitki piszą privy, a on częstuje je HIV za friko =] urocze
Myślę, że pojechałeś po bandzie teraz. Skoro tak twierdzisz to masz HIV w domu! Oj, na tę wędkę i ten haczyk nikogo nie złapiesz!
Zarejestrowany : 31 Sty 2009
Ostatnia wizyta : Dzisiaj 06:49
nawet sie nie raczylo napisac w swoim topiku
arnov.. fascynuje mnie twój brak logiki...
".... jeśli kochasz coś, wypuść na wolność...
jeśli wróci, jest Twoje na wieki..."
a jeśli nie wróci, to chyba nie było Ci pisane...
Brak logiki? Moja logika jest widocznie prosta jak drut, skoro trudno ją zrozumieć. Po prostu nie wierzę w ani jedno Twoje słowo i tym kryzysie. Ale mam do tego pełne prawo by mieć moją subiektywną ocenę na ten temat. I popieram przedmówiczynię z małą poprawką w ostatnim wyrazie: zamiast "pisane" ja bym zakończył słowami " nie byłeś tego wart". Ale czy można być wartym zmyślonej historii?
nie nam oceniać, kto na kogo nie zasłużył, bo nie znamy ich.
wiem, że nic na siłę...
Hmmm...
Pozwolę sobie zacytować tutaj klasyka:
"On...ze swoimi problemami,ze swoimi pięknymi słowami...obietnicami....pokusami.
A Ona,moja kochana...tak wpatrzona.Zaślepiona."
Jak kilkoro przedmówców (przedpiszących?) tutaj uważam, że to jest ŚCIEMA. Facet próbuje wyrwać laskę (laski) tutaj, a każdy sposób jest dobry.
Autor tego wątku napisał o całym zdarzeniu, tak jakby sam brał w tym udział
Pomyślcie. Która kobieta (dotyczy to również mężczyzn w takiej sytuacji) zaczynająca romans, opowiada o wszystkim z detalami partnerowi, meżowi? Przecież tu chodzi o bolesną sprawę jaką jest zdrada. Tym bardziej, że są tutaj dzieci... Taki fakt stara się jak najdłużej przed swoja "drugą połówką' ukryć.
Mnie osobiści nie przekonuje ten temat. Autor jest niewiarygodny. Poza tym dlaczego szuka pocieszenia na zbiorniku?
Moge jedynie pogratulować wyobraźni i pomysłowości w podrywaniu lasek...
:-)
Wielkie bla , bla (autora tematu) , ale nie zmienia to faktu że problem istnieje i uświadamia choć jedną ze stron w tym momencie jak łatwo ją zranić .
Wiele osób godzi się na zachcianki i fantazje partnera , tylko czy wytrzyma to psychicznie i nie pęknie , nie powstanie z tego problem zagrażający związkowi .
Jak by nie było sami do takich sytuacji dążymy , nie zastanawiając się konsekwencjami i jak z tego wynika brak oceny sytuacji w związku na przyszłość .
Niestety , jest to hazard uczuciami i partnerstwem w związku .
Ludzie uprawiający taką grę (nawet związki ludzi zaufanych) , w pewnym momencie muszą/mogą się liczyć z przegraną .
Podobno od bólu Głowy jest Pani Goździkowa, od problemów Życia seksualnego jest L. S. Może on pomoże.
Akurat w tym problemie to Goździkowa może zabawki naprawiać :)))
Vera - vini , vid i, vici i aby tak było cały czas
Jednak niektórym Pani Goździkowa wskazana jest. Szczególnie Tym, którzy obawiają się bólu głowy od intensywnego myślenia:)
vera , akurat ja nie myślę intesywnie :) , na czyjeś głupoty :) , które sprawiają im ból głowy , a z Goździkowej rad to niech inii głupole korzystają :))
Miałem na myśli Przełożonych, którzy są niejednokrotnie przekładani :D
Teraz widzę,ze to jednak mój błąd...już się usuwam ze zbiornika....nie chce nikogo z Was przekonywać jaki mam cel...jednakze...Tak bardzo wielu z was sie myli...
Cześć ....
Trzeba było umiec jej dogodzic
mmmmm portal , czy nie portal, takla sytuacja zawsze może zaistnieć. Po za szczerą do bólu rozmową nie ma innej szansy, wiem bo sam przerabiałem
Szczerość do bólu nie zawsze prowadzi do rozsądnych wniosków , choć to powinno być podstawą do późniejszych działań .
Święte Słowa Aleks:)
Mając Miękkie Serce posiada się Twardą Pupcię:)
Dlatego nie zważajmy na bolesność zabiegu , a raczej na jej rezultaty na przyszłość .
Powiem tak , niektóre błędne decyzje będą się odbijały czkawką na dalszym życiu i związkach z innymi partnerami życiowymi .
On38_master Ty jak widac umiesz dogodzic partnerce, tylko Ona Tobie chyba nie;-/
Najlepszą Życiową Nauką są Nasze same błędy. Im Boleśniejsze Tym bardziej ich Nigdy nie popełnimy.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.