Witajcie!!!
Byliscie może świadkami-uczestnikami jak np. para na waszych oczach w saunie lub na plaży uprawia sex???
Jak sie czuliscie,co wtedy mysleliscie i oczywiscie jak zachowywaliscie sie???
Prosze wypowiadajcie sie co o tym sadzicie.
Pozdrawiamy
a niech sie kopca - co mi tam......
Nie byliśmy świadkami ale... sami kochalismy się publicznie na plaży. Było to na Majorce. Wieczorem poszlismy na plaże, przejść się na spacer. Nagle naszła nas ochota na sex. Na plaży nie było nikogo więc zaczęliśmy się kochać. Po paru minutach zjawiło się kilka osób (głównie par) i zaczęli nas obserwoweać z bliska bez krępacji. Jedna parka zaczęła też się całować ale do niczego głębszego nie doszło. My doszliśmy do szczytowania i jak gdyby nic poszliśmy dalej. Otrzymaliśmy gromie brawa. Nikt nam chyba nie robuł fotek i nikt naz nie znał. Na drugi dzień spotkaliśmy tę parę która zaczęła się całować. byli to Katalończycy z Barcerony. W najbliźsze wakacje jedziemy do nich i...
... i życzymy powodzenia w zacieśnianiu stosunków Polsko - Katalońskich. Tylko pozazdrościć. My nie uprawialiśmy seksu w miejscach publicznych - a szkoda - ale nie mamy nic przeciwko temu.Może kiedyś spróbujemy i wtedy na pewno podzielimy sięę wrażeniami. Pozdrawiamy.
My pare razy z mezem byliśmy swiadkami jak ktos sie kochal. Przewaznie na wakacjach. Zawsze mnie to bardzo kreci!A i sami nie raz mielismy swiadkow....bo uwielbiam ten dreszczyk emocji robviac to w miejscu publiucznym
no tak, i zaczelo sie koloryzowanie rzeczywistosci... halo halo tu Ziemia, wracajcie
Będąc na Cyprze pożliśmy z żoną w nocy na basen i naszła na s ochota na kompiel na golasa...........w sumie byliśmy sami..........no ale jak to bywa ........woda łaskoce ......gwiazdy.....i nas naszło............sex był wspaniały ale w trakcie na dbasen przyszła parka innych gości hotelu i rozsiedli sie na lezakach...........nie wiem czy nas obserwowali czy nie ............było to dla nas w tedy bez znaczenia..........ale juz po powstał jeden problem, a mianowicie nasze stroje lezały na jednym z lezaków obok nich...........co było robić........ wyszedłem z basenu i podszedłem do lezaka..........przywitałem sie ogólnie i wtedy zobaczyłem że dziewczyna była w trakcie robienia facetowi loda........nawet nie puściła jego fiuta tylko podniosła głowe o odpowiedziała "hi" ......musi widzieli co robilismy wczesniej......... :O)
sorki za błędy ale nie miałem czasy tego przeczytac a będac w pracy ciągle mi przerywali
jakos nie bylo okazji ;)
:-)
najczęściej w wakacje nad morzem lub jeziorem w lasku...
hmmm raz plynelam sobie lodeczka ze znajomym po jeziorku i w pewnym momencie jak doplyneluismy do takiego brzegu, ze wydawalo nam sie ze nikogo nie ma jakas rozczochrana kobieta sie uniosla zza krzaczkow.... :P
troszke sie speszyla ale potraktowala wszystko z usmiechem.... no ale my musielismy poplynac gdzie indziej ;)
kiedys tez bylam sie przejsc nad jeziorkiem z tym samym znajomym i nabrala nas ochota na plywanie.... woda byla cieplutka a bylo to ok 23 wieczor... jakas parka siedziala na pomoscie, zaraz iini widzowie sie zeszli i plywajac wziela nas ochota na cos wiecej... zataczaly sie wokol nas takie wodne oczka :P o dziwo jak tylko wyszlismy z jeziorka wszyscy zaczeli sie zbierac i isc w swoja strone ;)
no przyznamy sie ze kiedys niewytrzymaly nam chormony i kochalismy sie na plazy dodam bylo kilka osób ciekawe doswiadczenie ale to bylo z 7 lat temu wczasy w grzybowie moze kiedys to powtórzymy
inst2....nie wierzysz bo moze zaszdrosc cie zżera ze ktos to robi a ty nie???........
ha ha ha... to już mnie prawie nie ma bo się zjadłem... :D:D:D
to opisz chłopie swoje doswiadczenia... i zaznaczam - nie z własną dłonią :>... bo to raczej nie w temacie
instruktor :-) uwierz, jest to możliwe...;-)
na własne oczy widziałam :P
powiem tak iz moja kotka robi mi loda podczas jazdy, ale to banal, ludkowie z busow tirow i furgonetek czasem popatrza jadac rowno z nami, super jazda, czasem ja ja pieszcze i tez mamy widownie, seks w lesie na masce wozu przy sciezce gdzie chodza ludzie tez przerabiany, na parkingu w samochodzie przed marketami tez juz za nami [rozne godziny nie tylko wieczorem], na plazy caluscy nadzy, notabne niedawno godzina 17, ludzie lezeli niedaleko ale my chcielismy wiec jazda, lizanko w publicznych miejscach czy ona mnie czy ja ja to norma...
ale duzo jeszcze przed nami i ciesze sie, za 1,5 tygdnia wyjazd na urlop wiec dzialo sie bedzie :))
pozdr.
To co ja mam powiedzieć?
Astrid! Patrz post nr 1 ;)
hmmm
ja tam sie kochalem na mazurach w jeziorku. No laska w autku itd .
A powiem tak. nic nie mam przeciwko publicznemy seksikowi .To jest fajne.
Chetni do mnie )))
Jakies 3-4 lata temu wracalismy do domu, żona była lekko podpita ja trzeźwy bo prowadziłem, mielismy do domu ok 20 km. Całą drogę nie dawała mi spokoju :) w koncu ok 5 km przed domem wjechalismy do lasku godz. ok 17-18 lato i jazda w lesie, ale troche nie wygodnie było więc na maskę samochodu. A że samochód stał na polanie nie sposób żeby nikt nie przechodził. Ale zapamiętam tylko jednego kolesia na rowerze bo jak zobaczył naszą akcję ( a bylismy juz niezle nakręceni :) to spadł z roweru!! Uśmiałem sie jak norka i dokończylismy w domku :) nie dalem rady dokonczyć:)
Ale w tym roku powtórzymy public sex nad morzem :)
Przypomina mi się kawał o parce, która nie wiedziała jak "to" robić, więc udała się do sexuologa, a ten ponieważ nie chciało mu się zbyt wiele tłumaczyć poradził im, żeby kochali się jak pieski. Po tygodniu parka wróćiła do lekarza. Zadowolenia jak nie wiem co. Sexuolog, więc pyta: "I jak?".
- Panie doktorze, na początku trochę się wstydziliśmy, ale teraz to robimy to na każdym trawniku. :-D
A teraz co o tym sądze:
- nie mam nic przeciwko temu. Sam kiedyś (baaaaaardzo dawno temu), jak nie miałem lokum zmuszony byłem do korzystania z niewątpliwych uroków natury. (ale nie na trawników - Gadzino jedna ;-) )
- widok kopulującej pary bardziej mnie żenuje niż podnieca, dlatego oddalam się nieśpiesznie, pozostawiając "ssaki leśne"samym sobie.
Publiczny sex? Mamy to na co dzień - pieprzenie tępych buców przez telewizornię i radiofonię :) A na poważnie, to jest to coś co daje niezłego kopa..... Nie wymieniam miejsc, bo i tak zaraz mnie ktoś przelicytuje, ale bywało różnie.
yhm... bardzo kolorowe opowiesci... bardzo...
monia nie mow ;)
inst......chłopca to masz w majtkach.........nie opisze bo pewnie skomentujesz jakie to niemozliwe....nieprawdaż ?? i czy czasem zżeranie nie rozpoczęło sie od Twoich półkul ??
....hmmm....no zdarzylo sie kilka razy, a w miesiacach w ktorych temperatura na to pozwala - zawsze w samochodzie wozimy kocyk:)....bo jak to powiadaja - nie znasz dnia ani godziny,a tym bardziej minuty kiedy zatakuje Ci porzadanie:):):)
daweedku :D lol :D
debeściak jesteś prawda.... :D
aha, monia.. ale o co chodzi? :D
chodzi o to że te "bajki" co tu wypisują to może być prawda :D
A no ja też nie mam nic przeciwko publicznemu kochaniu się :) Sam nawet ostatnio kochałem się z moją dziewczyną na plaży :) Nie przeszkadzało nam nawet to że na wydmach w krzaczorach nieopodal byli jakieś ludziska :)
"może" brzmi jak "prawie"... a jak wiemy to robi różnicę :D
ale co tam... poczytajmy sobie :D
kochaliśmy się i było naprawdę super-miłe dla odmiany, nie należy zamykać się w czterech ścianach:):)
a ja tak. z moją byłą w ... budce telefonicznej w centrum miasta. akurat ludzie wracali z dyskotek ale to było jeszcze bardziej podniecające. polecam wszystkim.
tes sie tak bawilismy: )
Btw niedowiarki zapraszamy na demo: )
Instruktorek co ty taki niedowiarek jesteś co?? nigdy w plenerku sie nie bzykałeś?? nikt Cię nie złapal na tym??
Monia ma rację te historyjki sa mozliwe, sama miałam kilka... raz nawet policja nas przyłapała na leśnym parkingu:P
Zdarzyło się niestety tylko 3 razy. Ławka w parku pełnym ludzi, kino porno oraz antresola w kawiarni. Było super, ale jest to zbyt podniecające i kończyłem zbyt szybko.
Natomiast o dziwo nigdy nie przyłapałem na tym innych ludzi. Nie wiem z czego to wynika, może Kraków jest pruderyjny, ale nie spotkałem się.
chyba każdemu się zdarzało..
Public sex? Bajer sprawa :)
Lasek koło jeziorka, wakacje i te sprawy, ławka w parku w centrum miasta więc była adrenalinka, wierza widokowa - to był niezły hardcore - piękny widok na moją Kobietę i na miasto i zatokę :)
Ehh, widzę że tu jakiś instruktor z LPRu się przywlekł i smęci :(
margot, jasne że zdarzyło sie "plenerkowanie".... :D:D
i takie imprezy sie zdarzaja
http://www.imagefap.com/image.php?id=1415674040
http://www.imagefap.com/image.php?id=2032570436
http://www.imagefap.com/image.php?id=1861244382
ps to znalezione w sieci
instr no to czemu nie wierzysz?? nic dziwnego ci sie podczas tego plenerkowania nie przytrafiło??
Mieszkam nad morzem i czesto z tego korzystałem. Razem z żoną kochaliśmy się na plaży. Kiedyś schowani za parawanem poddaliśmy się chwili i ... bylo przyemnie. Po wszystkim mieliśmy dodatkowy dreszczyk bo nie przewidzieliśmy, że może nas ktoś zobaczyć z wydm, a tak sie stało. Wymieniliśmy się uśmiechami z tamtą parą i sobie poszli.
Taki sex to fajna przygoda :)
Popieram seks w naturalnym publicznym miejscu to jest to normal dla takich par :-) pozytywnie zakreconych
Inst troszkę zbłądził- przez cały czas zaprzecza istnieniu czegoś co jak twierdzi sam robił.. racjonalne i jasne :)
Chyba,że chodzi o same miejsca spotkań-tu też nie mam zastrzeżeń ani wątpliwości,ludzie giną w chyba wszystkich możliwych miejscach-dlaczego mają się więc tam nie kochać ;)
Tak to jest ze co pewien czas na zbiorniku pojawiaja sie bardzo mądre małolaty-oglądacze i zgrywaja wielkich i doswiadczonych cwaniakow-jebakow.Szkoda se takimi zawracac dupe./Nie banowac - troche pomieszalem z wyszalnia/
he he he... starszy panie, w którym miejscu napisałem o doswiadczeniu, jak to okresliłeś "cwaniaka-jebaka" ?
stwierdziłem tylko, że zdarzyło się... lecz nie jest to powtarzalne...
margot, a czemu nie wierzę? Bo słabo dociera do mnie fakt typu: "kochaliśmy sie na plaży na majorce, na wyspach bahama, w indonezji itp..."
a pewnie robili to w lesie obok domu, albo w szałasie dziadka :P.... albo w ogóle.
polacy są zdolni i rewelacyjnie koloryzują swoje poczynania w sferze sexu, zarobków i życia kulturalnego... :)
taki typ europejczyka, ale skoro to rajcuje... to ja chętnie poczytam :)
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.