
Sztampowy opis we wszystkich możliwych profilach w serwisach społecznościowych musi koniecznie zawierać któreś z tych sformułowań: jestem wyjątkową, zwariowaną dziewczyną, wulkanem energii, duszą towarzystwa, raz aniołem, a innym razem demonem, wisienką na torcie wartą grzechu, zmienną i kapryśną, ale za to mistrzynią szyku i elegancji, a więc kobietą, której pragniesz. Pieprzyć to! Nie jestem tu po to, żeby kolekcjonować "przyjaciół". Nie traktuję tego jak serwis randkowy, więc nie szukam tu księcia na białym koniu. Nie jest to też moje CV ani list motywacyjny do nowej pracy. Mogę sobie zatem pozwolić na szczerość, na którą może trudno byłoby się zdobyć pokazując własną twarz, ale tutaj przecież pokazuję swoją dupę...
Jestem zupełnie zwyczajną dziewczyną. Jestem nieśmiała, niewiele mówię, nie lubię patrzeć w oczy. Częściej wolę spędzać czas sama ze sobą, niż z ludźmi, mimo że oni mnie raczej lubią - z wzajemnością, dopóki dają mi przestrzeń, której potrzebuję. Jestem odludkiem, ale nie depresyjnym ponurakiem. To, że podejrzewam się o jakąś łagodną formę autyzmu, nie czyni ze mnie od razu hipochondryczki ;) Fakt, że myślę, w dodatku logicznie, napawa mnie wielką radością, przez co bezustannie mam ochotę korzystać z tego dobrodziejstwa ludzkości. Niemniej jednak nie pomaga mi to w żaden sposób w poukładaniu sobie relacji z facetami, które to powoli zaczynają wpędzać mnie w frustrację. Jestem tutaj, bo mam swoje potrzeby cielesne, duchowe, sercowe i jeszcze raz cielesne, które na widok zdjęć innych gołych dup i innych organów, sprośnych tekstów i moich zwinnych palców, stają się jakby odrobinę bardziej zaspokojone... A jak dodać to tego jeszcze kontakt z inteligentnym człowiekiem, który potrafi się wysłowić, to ta "odrobina bardziej" w magiczny sposób rozrasta się do rozmiarów adekwatnych dla słów "dużo bardziej".
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.