no to teraz pora na rymowanki - cokolwiek ślina na język przyniesie. Mnie przynosi ciągle, straaaszne głupoty ale bywają śmieszne :) NO TO do dzieła ... i nie śmiać mi się tu i wymądrzać tylko rymować, bez treści i sensu być może byle śmiesznie było :P
Przyszła niunia na badania
a tam w drzwiach już stała bania
nie myślała ani chwili
spiła banię i już kwili
że jej mało bo ma smaki
nie pomogą dziś "ślimaki"
:D:D:D
piłam, piłam aż się spiłam
teraz będę wspak chodziła
ale rano wstaję sobie
bo na kacu ciągle robie :P
ma fantazja erotyczna
to suszarka elektryczna :P
to ja zrobie powtórke ale co tam "" Pinia , Pinia , jak jest słodka Twa brzoskwinia , na to pinia odpowiada - słodsza jest niż czekolada :)
prąd jiż pieści moje ciało
drżę , podryguję i mi mało !
na me fochy i me smutki
najlepiej poliż mi sutki :P
kotren kotren nie bądź taki
nie pomogą Ci tik taki
kiedy prąd Twe ciało pieścił
ją obracał stary Czestmir :P
Prąd go rąbnoł mocno w dupe . tak że z bólu zrobił kupę !!!
wnet trój fazy ogień włączę
mnie dopieści ,lub kończę
Niunka wielka zbereźnica obmacuje swego cy....ca :P
( nie za ostro ) ;P
myszonek-rymy składam jak Mickiewicz Adam??:P
kotren nie kończ,nie bądź miętki
bo Ci laga stanie w cętki :P
Kable z podnietą rozplata
Pot z czoła ociera
Swędzi go nawet klata
Myśl go rozpiera
w tem sie kotren w łuk wypina ( nie pierdolnie mu spręzyna ? )
cos by dymnac sie przydalo , az dreszcz Go przeszedł przez cialo
nie pierdolnie mu sprężyna
boć w łuk giętki sie wygina ...
powiem jednak Ci "myszonek"
bacz uważnie na ogonek ...
Margot cicho stała z boku , obmacujac sie po kroku ...
dreszcz przez ciało fajna sprawa
byle nie kłuła w dupkę trawa ;)
" W tem otrzymał ostrzezenie "
Dręczą perwersji ekscesy
Skóra mu już cierpnie
Szepczą scenariusz biesy
A ślina po pas cieknie
I zobaczyl swa ofiare . szybko wyjąl swa fujare i juz biegnie , pedzi szybki
niech cieknie ślina i śluz
w łóżku ma być luz!
i w margotki piekne Ciało ( tej co stała za parkanem ) wbija kożeń pal swój wielki . huj podobny do grubej belki
A to dziewcze rozpalone
na polikach lekko ze wstydu zarumienione
Cieknie ślina pyta stoi
Prąd na kablach iskrzy
Skoczek kuźwa się nie boi
Nuda mu się sprzykrzy
nagle damy cos ucichly , zadna nie rymuje !!!!
Co panowie tu za cisza ?? czy sie "parujecie"" los dzis ciezki mi przpada zostac sam , na tym zlym swiecie ???
zadna dama nie wspomoze , biednego myszonka ?? moze da znac cos o sobie niejaka biedronka ???
Raz biedronka podrywacza
Wzięła „myszonka” za robaczka
Pancerzykiem go puknęła
Poskrobała czułka drgnęła.
Te zaloty kropkowanej
Istotki zdesperowanej
Ów ‘myszonek „ , twarda sztuka
Przerwał jej żywot , użył buta ...
tos napisał mistrzu składnie
i prawdziwie i dosadnie ...
zgrabnie piórem operując
i w dodatku nie ujmując ...
No i niunia to widziała i myszonkowi pokazała
czasem rymy są dosadne
innym razem nie zabawne...........
pewien gosc sie delektuje........
tym co mozg mu podyktuje........
a ze wali jak z armaty.......
mniemam ze jest niekumaty.........
niekumatość to nabyta ...?
człek ten wszak nie erudyta ...
placze rymem mącąc słowa
plecie co przyniesie głowa ...
a że tresci są dosadne ...
kazdy widzi zadokładnie ...
Północy gong wybija rytmu erotyki
Tedy po swawole w seksualnej nucie
Margoś w wannie a mnie snucie
Marzeń ,doznań całej gramatyki.......
Spotkanie I
1.Gdy wszedł do pokoju, na brzuszku leżała
I rękami lekko, piersi zakrywała
To, co najpiękniejsze, na później zostawiła
A swe piękne kształty narzutą nakryła
2.Zsunął ją powoli, bo kształt był zakryty
Gdy ujrzał Ją nagą, to stanął jak wryty
I stał tak przez chwilę, żeby wzrok nacieszyć
Nim dotknie Jej ciała, żeby Jej nie speszyć
3.Przygotowała półmrok, lecz nie wiedziała
Że chciał się nacieszyć, widokiem Jej ciała
I bardzo delikatnie jakby bał się uszkodzić
Zaczął ją dotykać wzrokiem po Niej wodzić
4.Kiedy całkiem naga przed nim tak leżała
Jakby Wenus z Milo mu przypominała
Przyłożył swe usta do jej aksamitu
Kiedy ją całował pełen był zachwytu
5. Całował jej ciało dotykał jej boków
Sprawdzał czy to prawda czy nie miraż wzroku
Gładził piękne uda i kształtne pośladki
Czuł się tak szczęśliwy jak puszczony z klatki
6. Swą dziewczęcą buzie wciąż w poduszce kryła
Jakby się krępując, że w nagości była
Gdy doszedł do góry obrócił jej ciało
I zobaczył piękno, które się chowało
7. Gdy spojrzał jej w oczy to zobaczył zorze
Młodzieńczą tęsknotę i błękitne morze
Marzące jej oczy tęsknotą pojone
Prosiły o chwilę rozkoszy zdwojonej
8. Jej wspaniałe piersi w przyspieszonym rytmie
Falowały pięknie były jak w gonitwie
Patrzył na to piękno szczęście jego wzrusza
Przepojone oczy i szczęśliwa dusza
9. Mieć przed sobą piękno dotykać jej ciało
Nigdy nie jest wiele zawsze będzie mało
Usta napęczniałe lekko rozchylone
Same zapraszały by całować one
10.Przywarł, więc tak mocno , bo całować lubiał
I za chwilę poczuł, że mu bardzo zgrubiał
Pieścił ją namiętnie całował jej ciało
Całował i pieścił a ciągle mu mało
11.Pragnął wycałować tak wszystko bez mała
Bo chciał poznać on smak Jej całego ciała
I polał pępuszek odrobiną coli
Całował i lizał zniżał się powoli
12. Cola się polała gdzie mieszczą się cuda
Popłynęła strużką w rowek między uda
I tak bardzo pragnął, zobaczyć Jej cuda
Więc wcisnął on swój tors, w Jej wspaniałe uda
13. Rękami przytrzymał i lekko rozchylił
Zobaczył, co pragnął szybko się pochylił
Przywarł, więc wargami Jej były gorące
Delikatnych pieszczot ich były łaknące
14. Rozchylił on wargi i bardzo powoli
Swym zwinnym językiem zaczął szukać coli
Zamknęła swe oczy,bo nie przypuszczała
By przy tych pieszczotach taką rozkosz miała
15. Wszystkie te pieszczoty i szukanie coli
Takie jest wspaniałe tak ją zadowoli
Rozkosz przybierała gwałtownie rosła w niej
Nikt ją tak nie pieścił i nie całował jej
16.Zaczął ssać łapczywie językiem coś szukał
Aż wreszcie ten wzgórek rozkoszy odszukał
Ssał, lizał całował i miętosił nieznośnie
Tym mocniej odczuwał jak mu bardziej rośnie
17.Nie mogła zrozumieć, że coś się z nią działo
Tak jak by ją całkiem sparaliżowało
Gorąc ją oblewał rozkosz w niej wzbierała
Czuła jakby wewnątrz drżenie swego ciała
18.Pieścił delikatnie robił to powoli
Tym sposobem wiedział, że ją zadowoli
Była to zabawa i pewnie by trwała
żeby tej zabawy Margoś nie przerwała
19.Poczeła drżeć i jęczeć z oczu łezki toczyć
A u dołu troszeczkę zaczęła się moczyć
I poczuła skurcze, wewnątrz swego ciała
Tą ogromną rozkosz, dlatego zadrżała
20. Kiedy wielka rozkosz pomału mijała
Ona się do niego czule przytulała
Zapragnęła teraz nieodparcie tego
By poczuła wewnątrz męskie ciało jego
21.Przytuliła jego mówiąc cicho w uszy
Że co zrobił było piękne dla jej duszy
I było to miłe, lecz teraz by chciała
By zrobił coś dobrze również dla jej ciała
ja o ósmej dzisiaj wstałam
wiersz kotrena przeczytałam...
i coś czuję że za chwilkę
znowu zniknę pod pierzynkę ... :P
( do niuni.......)
wnet pod pierzynką znikła
niunia poemą podniecona
rączkami myszkę klikła
już całkiem jest rozklejona
niuniek ach wracaj prędko
bo ja tu leże , wrze napalona
Ty zrobisz to tak giętko
Już na myśl –rozanielona
ach jakże było miło!
to samo się zrobiło ...
a teraz palę faję
i niewinną udaję :P
a myszka siedzi i zazdrości,
bo nikt już dawno nie widział jej nagości...
(ale głupio piszę - o psia kości!) :P
a my czytamy,
a my nie wierzymy,
a może popatrzymy....
pinka sffinka
wstretna dziewczynka
do zbiornika wrocila
bo sie za wami stesknila
oj pinka..
nie tylko z Ciebie taka sffinka
i wstretna dziewczynka..;)
tesknota..rzecz piekna..tylko czasami za bardzo....ponetna...tlum. u zrodel:-)
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.