Wieczór pragnień...brzmi kusząco i namiętnie. Wiesz , dzisiaj wysłucham Twoich...to ja będę wodzić Cię na pokuszenie, rozpalać w Tobie ogień. Spojrzeniem dotrę do Twojego serca. Wiem, że krew w żyłach płynie szybciej, oddech więźnie w gardle, suchość...dam wilgotne swoje usta by zwilżyły Twoje. Dotykiem sprawię, że odlecisz do bram raju, zatopiony w szaleńczych zmysłach. Ciało Ci drży, chcesz więcej, mocniej. Jesteś deserem co rozpływa się na języku... pragnę Cię więcej. Będę grzeszne słowa szeptać a ciało będzie spinać. Wdycham Twój zapach... równowaga , taniec zmysłów. Widzę jak przyjemności ogień Cię trawi, czuję to samo. Wynik...Nam tylko znany.