Gruszkowi
O, Ty farciarzu! Ja niestety w październiku akurat nie mogłam. Ale parę lat temu była taka sytuacja: koncert KSU w warszawskiej Proximie. Siczka po koncercie wyszedł do publiczności, tej, która jeszcze czekała na spotkanie. No to wbijam z biletem i proszę o autograf na nim, z dedykacją- dla Gruszki. Siczka był już mocno ... zmęczony, więc dopytuje: "Dla kogo?" Ja:"Dla Gruszki, tak jak taki owoc." I tu rękoma nakreślam mu kształt gruszki. No i dostałam dedykację:" Dla wróżki." Zazdroszczę mu tych ... wróżek (tu znów wykonuję rękoma ten gest), które w swoim życiu spotykał.
Para • 23 dni temu