TheFaceMan
Są takie miejsca, które nie potrzebują zaproszeń. Wystarczy jedno spojrzenie i człowiek wie, że stoi przed czymś więcej niż tylko progiem. To jak spotkanie z dawną opowieścią, która wciąż trwa, choć zmieniły się twarze i czas. Taki widok nie krzyczy o uwagę. On przypomina, że byliśmy tu myślą, marzeniem, może kiedyś naprawdę. Czy przekroczyć? Jeśli już, to ze świadomością, że wchodzi się nie tylko do przestrzeni, ale do historii, która splata się z naszą własną i pozwala na chwilę poczuć, że coś jest większe niż codzienność.
Mężczyzna • 20 dni temu