Atmosfera w pokoju gęstnieje w ułamku sekundy, stając się niemal namacalna. Czuje na plecach palące spojrzenie, które śledzi linię jej ramion i zmysłowe wycięcie body, zatrzymując się na delikatnej siatce kabaretek. Odstawia kieliszek na blat, a dźwięk szkła o kamień uderza w ciszę jak sygnał do rozpoczęcia nowej, niebezpiecznej gry. Miasto za oknem przestaje istnieć teraz liczy się tylko to, co wydarzy się za chwilę w tym mrocznym azylu...