Jak w temacie, jak zmieniła się wasza relacja.... na lepsze, gorsze czy może komuś się rozpadł związek?
Sądzimy że dużą rolę odgrywa tu przedewszystkim rozmowa oraz zrozumienie potrzeb drugiej osoby. Staramy się wchodzić małymi kroczkami w ten świat od 3 lat, jeżeli chodzi o relacje między nami to co napewno się zmieniło to otwarcie na nowe wcześniej nieporuszane tematy.
Nic sie nie rozpadło, jest super.normalnie o tym rozmawiamy bez żadnych pretensji czy czegos takiego. Tylko trzeba sie kochać.
Dokładnie😁po co się zdradzać 😁jak jest wszystko w związku
To jest jedyny przypadek gdzie można mieć ciastko i zjeść ciastko 😁
O tak 😁 a ile emocji gwarantuje 😁
Dobrze hmm stałam się bardziej otwarta 🤩,a jak będę miała faceta to trójkąty musi lubieć 😉
Jak są bledy to przepraszam mówię na głośniku
Yhmmm .. ja od Swingu zaczelam jako singielka .. juz dawno .. 10 lat temu .. potem bylam zawsze nieszczesliwa w zwiazkach zamknietych o mentalnosci monogamicznej .. w Walentynki stuknie dwa lata jak poznalam tutaj obecnego partnera .. pierwszy raz widzielismy sie w Klubie Swingerskim .. coz dodac coz ujac .. nie o swing chodzilo a o poczucie wolnosci akceptacji zrozumienia o to ze moge ale nie musze .. nie jestem szczesliwa posrod ograniczen a zycie mam tylko jedno
Nabrało barw. 😊🌈
Nie zmieniło się bo żona nie bierze w tym udziału. No chyba, że moje to na lepsze.
Czyli wszyscy polecają....
Ci co się związki rozpadły nie napiszą, ich już tu nie ma
Jak najbardziej na plus. Zwiększyła nam się otwartość na siebie . Śmiałość do wyrażania swoich potrzeb . Wcześniej nie było źle , był ogień i eksperymenty. Ale jak powoli weszliśmy w ten świat, nasze życie nabrało jeszcze większego ognia . Jest super , wszystko w granicach rozsądku, tak by nie zaniedbać innych sfer życia 👍
Nasze życie po swingu uległo znaczącej zmianie, ponieważ zaczęliśmy spożywać więcej kawy.
Gdy zaczęłam jeździć dama na takie imprezy ,to się zmieniło , wcześniej nie.
Ciekawy temat
Nic nie zmieniło się.
Nabrało nowego wymiaru. 😍
W koncu jestem zaspokojona i mam squirty:)
Ciekawy temat, tymbardziej że wszędzie w brukowcach sieciowych straszą ze większość związków się rozpada 😶
Bo to prawda
Jeśli ludzie nie nadają na tych falach to się rozpadnie pewnie ale, jeśli nie nadają na tych falach a miało takie fantazje to znaczy że seks też nie jest u nich udany czyli będą tkwili w nudnym związkach lub się rozpadnie
To jest prawda co chwilę jakąś para publikuje "on sam ,ona sama". Parę lat już jestem na zb z parami z którymi miałem kontakt to 90% rozpad.
My stawiamy pierwsze kroki. Na chwilę obecną dużo rozmawiamy i czekamy na pierwsze relacje. Mieszkamy w Belgii i szukamy rodaków
Zdecydowanie zmieniło się na plus. Dodatkowo odkryliśmy Jego biseksualność przy okazji.
Dozo facetów ma fantazje bisexualne.
Lekki bisex ale nie z każdym facetem. Tu sympatią też jest ważna
Popiszemy z doświadczonymi w swingu.
Okrylismy dla siebie więcej siebie, więcej zaufania, więcej tematów do pogadania, mniej wstydu
Co prawda, to po pierwszych spotkaniach było ciężko. Ale nauczyliśmy się rozmawiać ze sobą. Po kilku spotkaniach, faktycznie zaufanie mamy do siebie ogromne i szczerość bezwzględna.
Na początku faktycznie było różnie, ale z czasem otwartość i zaufanie pozwoliły czerpać z tego jak najwięcej
Polecam Wam obejrzeć na ZOOM TV czasami w soboty lub poniedziałki leci o północy taki brytyjski serial dok."Dom otwarty"?Nie wszyscy się nadają i jak piszę to widzę zderzenie gdy milczą lub zdziwieni.@PoczatkujacyNaturysci
Ludzie nie wiedzą co chcą i czy chcą kogoś do łóżka a często bpją się bliskości,otwartości ale też myślą że ten drugi lub ta druga odbije połowicę.A brak przepracowania między sobą też jest barierą największą.
@Mature70 jeżeli trafiasz na takich którzy nie wiedzą czego chcą to to nie problem nas. My wiemy czego chcemy i napewno nie takich którzy zmieniają partnerów co tydzien, nie takich którzy skakają do łóżka do łóżka w ,,poznaniu nowych ludzi,, a potem wymagają od nas ,,dyskrecji,, ,,100 zdrowia,, i ,,higieny,,. Ok, to sprawa każdego osobno ale jeżeli i poznamy takich skaczków to tylko i wyłącznie bez wymiany. Choć jak pokazuje praktyka tacy ,,doswiadczeni,, nie chcą bez wymiany. I ch@j z nimi.
@Nadmorska A to nie było o Was.Skąd wniosek że o Was jak nigdzie tego nie napisałem.Błędny wniosek wyciągneliście.A tematyka jest mi znana doskonale bo praktykuję swing od czasu że Was na świecie nie było.Wiele różnych sytuacji już widziałem.Z resztą Waszej opinii się zgadzam.Pozdrawiam.
Myślę że na lepsze, na początku byly obawy jak to będzie ale dużo rozmawialiśmy wiedzieliśmy na co i na ile moz.ey sobie pozwolić. Spróbowaliśmy i nie żałujemy myślę że to nas wzmocniło. Ale to nasza opinia i przede wszystkim trzeba mieć to dobrze przegadane i oboje partnerów musi być pewna że tego chce.
Dobrze , rozwiodłem się 🌚🌚🌚
'Nie ma tego złego...' - przynajmniej z domu zło wyszło 😛
Też po rozwodzie zb nie był tego powodem konto założyłem po wszystkim. Nie przejmuj się teraz rozwody są w modzie
Dla nas zmieniło się to na lepsze zbliżyło nas do siebie takie swingowanie jesteśmy w temacie ponad 20 lat i jak na razie jest nam z tym bardzo dobrze .
Wiele lat praktykuję,miałem czas przerwy.Poznałem wiele osób i piszę tu o tych fizycznych kontaktach.Wiele lat byłem w stałej relacji z małżeństwem które wyjechało kilka lat temu do Irlandii,to była wspaniała i długoletnia relacja.Teraz to już tylko z doskoku pojedyncze spotkania ale szukam takowych i nie poddaję się.Wierzę że gdzieś jest realna kobieta lub para szuksjący stałej relacji.
Co stało się w Las Vegas zawsze zostaje w Las Vegas.Szukam kobiet i par otwartych,szczerych do 100 km.Lokalizacja prawdziwa.
Podobną mam historię, wszystko się spieprzyło przez koniobijce który ich rozpoznał i musieli uciekać za granicę.
Nie szukam tu kont no name.Jak nie masz nic lub nie potrafisz znaleść swojego ogródka lub też brak Ci zdjęć,filmów to są strony porno.Jak masz dostęp do neta to filmik też sobie obejrzysz a przeglądanie cudzej galerii bez szacunku dla autora to chamstwo.Weżcie to pod uwagę.
Nie wyobrażamy sobie już życia bez swingu. To nam wszystko zmieniło na lepsze. W poprzednich związkach bez swingu się męczyłem. Nie zdradzałem, ale wciąż i wciąż pragnąłem seksu z innymi kobietami. Czułem ogromny żal do życia, że nie można legalnie mieć seks z żoną i z innymi kobietami… Nie znałem wtedy swingu. Oboje bardzo to lubimy :)
Według mnie, osoby z którymi miałem przyjemność (w moim przypadku małżeństwa), zbliżyły się do siebie jeszcze bardziej. Zaufanie, które już było, wzmocniło się. Nasze relacje, działają tylko w sferze sexu, przyjemności zabawy. Osoby , które mają do siebie zaufanie nie boją się włączyć do swoich zabaw kogoś nowego. Utrzymuję z nimi relacje towarzyskie i wszyscy są zadowoleni z życia.
Na początku nie chciałam ja ,teraz wszystko się zmieniło.
Rozumiem, że na plus...
Chciał bym sprobowac z zona swingu ale ona nie do konca jest chetna. Nawet nie pytałem wprost ale chyba chodzi o zazdrosc. Jakies porady jak mogl bym ja przekonac ?
Zacznijcie od seksu równoległego.
Nie zaczynaj
Przemyśl to jeszcze , bo jeżeli ona nie ma takiej potrzeby , fantazji . To zle się może skończyć .
moje doświadczenie mi mówi, że najlepiej rozmawiać o fantazjach... ale tak ostrożnie na początku i najlepiej w trakcie seksu... :)
Ja się wypowiem,z kochanką było super w clubie,po jakimś czasie namówiłem żonę , oczywiście z oporem i ciężko było ale się udało, oczywiście rozluźniła się ale tylko sami bawiliśmy się ze sobą,nie chciała z innymi parami i osobami,byliśmy 2razy więcej już chyba nie pójdę z żoną ,widzę że to nie jej klimaty..
Kobiety też są zazdrosne, nie widać tego dobrze to kamuflują. Jeżeli tego nie chce to nie ma co na siłę ją zmuszać. Tylko i wyłącznie rozmowa nie zabieraj jej do takich miejsc jeżeli sama o to nie poprosi
Swing nas jeszcze bardziej zbliżył.
Rozwodem :D :P :D
Drugi raz bym nie spróbował i nie spróbuje bo drugi raz źonaty i nawet nie myślę żeby żonie proponować kochamy się bez tego i jest cudownie. A skonczyło się to rozwodem.
To co tu robisz . Jedna z żon kolegi kiedys mi odpowiedziala o zdradzie mentalnej. Bo uczestniczyl w portalach randkowych ale sie nie spotykal i odesxla od niego . Zdrada mentalna to dla niektorych tez zdrada
Jedna z żon kolegi??? To ile miał tych żon?
Jedna z żon kolegi? Kolega to chyba zArabii
Jedna z żon kolegi? Kolega to chyba z Arabii :-)
Dla mnie i moich partnerek jest to zawsze nowy rozdział. Chociaz z czasem zaczałem postrzegać siebie jako mentora. Osobiście zaczałem tez odrzucać oferty "doswiadczonych" i skupiać się na nowych i osobach, bez problemów z zaufaniem.
Na lepsze.Poznaje się fajnych ludzi i Jest się lepszym w życiu i sexie 🙂
Bawimy się 20 lat. Staliśmy się bardziej otwarci, nie jesteśmy od dawna zazdrośni o sex, prawie wszyscy nasi znajomi pochodzą teraz z tego środowiska, bo przy zwykłych czujemy się dziwnie, Scementował nas związek, sprawił, że wiemy, że będziemy ze sobą do końca życia. Ufamy teraz sobie bezgranicznie, rozumiemy siebie bez słow. Cieszymy się każdą chwilą, i sex traktujemy normalnie. Ale każde spotkanie jest inne, każdy nowy partner ma inny zapach, inaczej działa na zmysły, ekscytuje nas to , co nieznane. Ta nutka napięcia, jak będzie z nowo poznaną parą.
Mnie w świat swingu wprowadziła była przyjaciółka - kochanka. Miała większe doświadczenie w tej dziedzinie i zaproponowała wyjazd da Prive w Lublińcu. Zawsze marzyłem o czymś takim, ale nie miałem z kom - wszyscy znajomi i znajome pruderyjni (albo udający takich). Dla mnie to było coś wspaniałego, ata atmosfera, otwartość, podniecało mnie jak ta moja partnerka jest z innymi, ja też pobawiłem się z chętnymi paniami. Miałem wrażenie że wreszcie jestem wśród ludzi o takich postawach jak ja, czułem że nie muszę zakładać żadnych "masek poprawności", jestem tam jak u siebie. Potem kolejna wizytą z tą przyjaciółką. A potem niestety rozsypała się nasza relacja, ale we mnie była już ta energia, tka że potem wybierałem się już z kolegą lub nawet sam - bez spiny i stresu. Poczułem że żyję. A tej kochance co mnie w to wprowadziła będę na zawsze wdzięczny za to pokazanie mi tego świata.
Bo to właśnie jest absolutnie inny świat, miejsca z niepowtarzalną atmosferą i przede wszystkim akceptacją siebie i swoich potrzeb
Sądzimy że dużą rolę odgrywa tu przedewszystkim rozmowa oraz zrozumienie potrzeb drugiej osoby. Staramy się wchodzić małymi kroczkami w ten świat od 3 lat, jeżeli chodzi o relacje między nami to co napewno się zmieniło to otwarcie na nowe wcześniej nieporuszane tematy.
U nas to akurat bardzo się zmieniło w pozytywna stronę
U mnie tak się zmieniło, że teraz drzwi w chałupie mnie się nie zamykają.
@BOBI4 Ale mamy nadzieję, że nie chodzi o to, że wypaczył Ci się próg wejściowy do domu. ;-)
@Matt_Aleksa wejściowy bym jakoś przełknął ale mnie się wypaczył próg wyjściowy.
No hej.
Swing jest cudny, a my czekaliśmy na to kilka lat… zupełnie niepotrzebnie.
Na początku trafiliśmy na „doświadczoną” parę — ostatecznie zabrakło tego czegoś. Dużo gadania, mało ognia. Bywa, czasem trafiają się ślepe strzały. My szukaliśmy pary do aktywnej, pełnej napięcia znajomości.
Pojawiliśmy się więc w klubach, konto od jakiegoś czasu na …… i nagle wszystko ruszyło. Właściwi ludzie, dobra energia, konkretny flow. Najpierw rozmowa, spojrzenia, napięcie… potem spotkanie… i reszta już mówi sama za siebie 😉
Ktoś kiedyś powiedział, że ze świeżakami nie ma zabawy. Bzdura. Są tu świeży, otwarci, chętni do nauki, eksperymentowania i odkrywania przyjemności. I o to chodzi — bez nudy, bez spiny, z chemią i przyjemnością.
Jeśli jesteście oboje zdecydowani i traktujecie to jako dodatek do już udanego życia — polecamy.
Pięknie ujęte, a ostatnie zdanie to absolutny fundament.
❤️
Pozytywnie. Jest sporo mniej zazdrości,większy luz. Oboje na tym skorzystaliśmy.
Zaczęło mnie to bardziej podniecać
U nas uratowało małżeństwo. Zwrot o 180 stopni i jak wszędzie i zawsze zdarzają się wyboje, to w kwestii seksu jest petarda. Moja w pełni akceptuje moje preferencje i fetysze, sama odkryła, że jest bi i cuckquean. My możemy tylko polecać 😁
W moim przypadku wręcz odwrotnie :(
Jeśli seks jest udany wiele problemów łatwiej rozwiązać
A ja pokochałem bi
Bo bi też może być piękne miłe
Co to jest ten swing? Ktoś wytłumaczy?
To rodzaj tańca towarzyskiego. Ale trzeba uważać na śliski parkiet i nie być konfiturą 👍
Może dlatego że pod wpływem to było .I pani nie miała żadnych hamulcy ani zasad jakie ustaliliśmy i później ja mam focha i nie mam już na nią ochoty w sumie ona chyba na mnie też tak się prze komarzać już długo.Ja jestem że stresu impotentem w większym gronie paraliż ona się bawi a później .Nie ma już siły na zabawę we 2 sam na sam i kończymy zawsze tym że jestem mega wkurwiony 🙈 że dlanie nie ma już nic 🙈.Taka porąbana sytuacja ale szczera wypowiedź
.
Spróbuj zabaw bi
Nie potrafimy się już razem bawić odrazu przychodzi ochota na coś więcej większe grono itd .
To jak często bawicie się w większym gronie, że nie macie sił/chęci tylko na siebie?
Są tacy co mają duże apetyty wbrew temu co się może wydawać.Jak np osoby które spotykają się długie lata.Po prostu oboje są niezaspokojeni,ja to rozumię.
My uwielbiamy nasze zabaw w większym gronie. To raczej tylko dodatek do naszego życia i naszego wspólnego sexu. Fakt faktem ze bawimy się grupowo nie częściej niż 2 razy w miesiącu… nie wszystkie spotkania są rewelacyjne, zdarzały się takie po których mieliśmy niedosyt, ale zdecydowana większość zabaw kończyła się happy endem dla wszystkich uczestników. Jedyne ograniczenia które mamy to żadnego zaangażowania tylko zabawa i to zabawa na naszych warunkach. Faceci generalnie są ok i rozumieją ze ich rola to tylko dodatek do NAS. Ale my mieliśmy to przegadane na wskroś zanim zaczęliśmy. No i zaczynaliśmy “delikatnie”…
Jestem ciekawa wypowiedzi kobiet :)…
Moje bardzo z pierwsza, ona się ro, wniosłem zaczęła się puszczać
Może jaśniej
Zaraz bede mial wieksze rogi :) kto tak ma?
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.