@Szahed99 telegram
Pokaż żone uzyj fantazij
Kolejna przygoda mojej żony wydarzyła się niedługo później. Po tych dwóch wcześniejszych akcjach coraz wyraźniej docierało do mnie, że rozbudziłem w niej coś, czego wcześniej chyba sama do końca nie znała.
Zaczęła coraz śmielej podchodzić do swoich fantazji, a ja miałem wrażenie, że z każdą kolejną sytuacją granica przesuwa się coraz dalej. Tym razem poszła na typowo babskie spotkanie. I co najważniejsze, nie było w tym żadnego kłamstwa. Rzeczywiście spotkała się z sześcioma koleżankami, wypiły kilka drinków, pogadały, pośmiały się, ale moja żona szybko uznała, że wieczór zapowiada się wyjątkowo nudno. W pewnym momencie napisała do mnie, że średnio się bawi i chyba musi coś wykombinować.
Znałem już ten ton. Wiedziałem, że jeżeli moja żona zaczyna „kombinować”, to wieczór może się skończyć zupełnie inaczej, niż planowała.
Do lokalu weszło kilku facetów mniej więcej w jej wieku. Jeden od razu wpadł jej w oko. Marynarka, koszula, okulary, taki typowy biurowy facet, dokładnie w jej guście. Nie musiała długo kombinować, żeby znaleźć pretekst. Podeszła do baru niby po coś do picia, ale oboje wiemy, że tak naprawdę chciała zwrócić na siebie jego uwagę. Zaczęła z nim rozmawiać o kompletnych pierdołach, on szybko podchwycił temat i zaczął rzucać żartami.
Moja żona śmiała się trochę za głośno i trochę zbyt chętnie, a potem zaczęła pozwalać sobie na coraz więcej. Najpierw niewinne dotknięcie przy śmiechu, później stanie coraz bliżej niego, odpowiednie spojrzenia i eksponowanie dekoltu. Typ musiał być naprawdę ślepy, żeby nie zorientować się, o co jej chodzi. Zamówili kolejne shoty, atmosfera zrobiła się luźniejsza, a moja żona, zamiast dalej udawać niewinną, przeszła do konkretów. Kilka minut później napisała mi tylko, że zmienia otoczenie, bo trafił się „ogier”. Wtedy już wiedziałem, że właśnie zaczyna się kolejny rozdział tej historii.
Wyszła z nim z lokalu i skierowali się w stronę pobliskiego parku. Było późno, oświetlenie było kiepskie, a między drzewami panował półmrok. Usiadali na ławce i szybko przestali udawać, że to zwykłe spotkanie dwojga przypadkowo poznanych ludzi. Było całowanie, dotyk, coraz większa śmiałość i ta charakterystyczna dla mojej żony pewność siebie, którą ostatnio odkrywała w sobie na nowo. Facet najwyraźniej nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, ale jej bezpośredniość kompletnie go zaskoczyła. Lizanko, trzepanko, szybki seks na ławce. Bez zabezpieczenia, na pełnym hardcorze czyli tak jak lubi. Prawie ją zalał, ale wyczuła, kiedy dojdzie i wszystko posłusznie połknęła.
Dla niej liczyło się przede wszystkim to, że po raz kolejny zrobiła coś spontanicznego, czego jeszcze jakiś czas wcześniej sama pewnie by się nie odważyła.
Kiedy później wróciła do koleżanek, zachowywała się, jakby nic szczególnego się nie wydarzyło. A ja, siedząc po drugiej stronie telefonu i znając już przebieg tego wieczoru, miałem świadomość, że moja żona po raz kolejny wróciła do domu z kolejną historią na swoim koncie.
Najbardziej uderzało mnie jednak to, jak szybko zaczęło jej to przychodzić. Jeszcze niedawno podobne sytuacje były tylko fantazją, o której rozmawialiśmy między sobą, a teraz coraz częściej stawały się rzeczywistością. Co więcej, to już nie ja musiałem ją do tego namawiać. Sama wypatrywała okazji, sama wybierała facetów, sama prowokowała sytuacje i sama decydowała, jak daleko chce się posunąć.
Ten wieczór był kolejnym dowodem na to, że coś się w niej zmieniło. Facet pewnie długo będzie wspominał przypadkowo poznaną kobietę w okularach, która przy barze wyglądała jak zwyczajna uczestniczka babskiego spotkania, a po kilku drinkach okazała się znacznie bardziej bezpośrednia, niż mógł przypuszczać.
A moja żona? Wróciła z kolejnym sekretem, kolejną historią i świadomością, że znowu przekroczyła granicę, którą wcześniej sama uważała za nieprzekraczalną.
A może chciałbyś abym to ja bzykał Twoją żonkę?
Jest to stosunkowo świeża historia, bo wydarzyła się zaledwie kilka dni temu. W naszym przypadku cuckold przestał już być czymś niezwykłym czy wywołującym nerwowe rozmowy. Z czasem stał się niemal elementem codzienności, czymś, co przestało mieć dla nas ciężar zakazanego tematu.
Tym razem żona poinformowała mnie, że czeka ją impreza integracyjna w pracy. Nie była to jednak typowa kolacja w restauracji ani wyjście do klubu. Po zamknięciu sklepu, w którym pracuje, za zgodą właściciela hali handlowej mieli zostać na miejscu i urządzić niewielkie spotkanie dla całej załogi. Kilka godzin rozmów, alkoholu, muzyki i okazja, żeby wszyscy mogli lepiej się poznać. Kiedy mi o tym powiedziała, od razu wyczułem w jej głosie coś więcej niż zwykłe podekscytowanie imprezą. Wiedziałem, że jedna osoba szczególnie ją interesuje.
Jeszcze przed wyjściem dostałem od niej wiadomość, która właściwie rozwiała wszelkie wątpliwości. Napisała wprost, że od pewnego czasu chodzi jej po głowie jeden z kierowników i że chciałaby wykorzystać okazję, by zostać z nim sam na sam. Miała nawet konkretną fantazję związaną z jego biurem i miejscem, w którym na co dzień pracował. Czytając tę wiadomość, nie mogłem powstrzymać uśmiechu. Z jednej strony znałem już ten schemat i wiedziałem, dokąd mogą prowadzić jej fantazje, z drugiej jednak zawsze pojawiało się to charakterystyczne napięcie. Najbardziej działało na mnie to, że tym razem inicjatywa wychodziła od niej. Nie musiałem niczego sugerować ani do niczego jej zachęcać. Sama miała ochotę przekroczyć kolejną granicę.
Sama impreza nie trwała szczególnie długo. Po mniej więcej trzech, może czterech godzinach większość osób zaczęła się zbierać, a kilka osób zostało wytypowanych do posprzątania lokalu i zamknięcia sklepu. Nietrudno zgadnąć, kto nagle znalazł się wśród ochotników. Oczywiście moja żona. Tym bardziej interesujące było to, że kierownik również został na miejscu. Z jej późniejszej relacji wynikało, że atmosfera między nimi już wcześniej robiła się coraz bardziej napięta, a kiedy w sklepie zostało niewiele osób, oboje doskonale wiedzieli, że nadarzyła się okazja, na którą czekali.
Pierwsze zbliżenie miało być bardzo spontaniczne i krótkie. W trakcie imprezy znaleźli moment, żeby na chwilę zniknąć w biurze. Nie było tam romantycznej atmosfery ani długiego przygotowania. Wszystko wydarzyło się szybko, trochę pod wpływem emocji i świadomości, że w każdej chwili ktoś może zapukać do drzwi. Dla niej właśnie ta nieprzewidywalność była częścią całej sytuacji. Później, kiedy większość osób już wyszła, a sklep trzeba było doprowadzić do porządku, atmosfera zrobiła się zupełnie inna. Nie było już gwaru imprezy ani ciekawskich spojrzeń współpracowników. Zostali praktycznie sami, w miejscu, które jeszcze chwilę wcześniej tętniło życiem.
Z jej opowieści wynikało, że właśnie wtedy emocje wzięły górę. Zamiast spokojnie dokończyć sprzątanie, ponownie dali się ponieść temu, co zaczęło się kilka godzin wcześniej. Opisywała przede wszystkim atmosferę, pośpiech i wzajemne przyciąganie. Nie było w tym przesadnej romantyki. Raczej spontaniczność, napięcie i świadomość, dzieje się coś, czego jeszcze tego samego wieczoru nikt z pozostałych pracowników nawet nie podejrzewał. Co jakiś czas przerywali, by moja żona mogła zabawić się jego kutasem ustami, po czym znów pieprzyli się jak króliki. Mówiła, jak zapinął jak od tyłu, ściskając jej piersi, a gdy był na skraju wytrzymałości szybko wyjął swój sprzęt i wytrysnął solidnie na jej pośladki. Była nieco rozczarowana, bo miała ochotę połknąć jego nasienie, lecz tak się nie stało.
W jej relacji najbardziej uderzyło mnie to, jak naturalnie o tym mówiła. Jakby opowiadała mi o czymś, co po prostu wydarzyło się podczas zwykłego wieczoru w pracy.
Kiedy później siedzieliśmy razem i opowiadała mi o wszystkim, nie ukrywała, że bardzo podobała jej się ta sytuacja. Szczególnie działało na nią miejsce i świadomość, że było to biuro człowieka, którego znała z codziennej pracy. Dla mnie z kolei najbardziej niezwykłe było to, jak bardzo zmieniło się jej podejście do naszych fantazji.
Rogaczu ulegnij/zwal pokazując swoją kobietę.
Fajnie by było zobaczyć
Dokładnie
Komu zona juz spi? Ktory chcialby oddac swoja na spoaco innemu?
ja chętnie oddałbym moją ale niby jak żeby nie wiedziała ze ją wystawiłem
Tez bym tak zrobił najchetniej na jakiś duzy sprzet
fajnie by było zobaczyc
Mnie podnieca że zarabiam na tym mojego faceta z resztą też zwłaszcza za jakieś nietypowe fantazje
Cały czas stoi mi .... ten widok przed oczami! I wtedy mi stoi!
Dokładnie mam podobnie
Oj tak żonka bzykają przez innego super widok
Chcesz aby ją przeleciał pisz...
Żonka bzykana przez gościa po 60-tce
Szukam odważnego rogacza który wyśle mi swoją ukochaną żonę na weekend do mnie do Francji. Zadbam o Nią. Dostaniesz pełną relację z wycieczki Po uliczkach Paryża
Super sprawa mnie tez to strasznie kreci widziałem parę razy kutasa mojego kolegi w mojej zonie widok bezcenny, silne przeżycie polecam, jądra rozsadza z podniecenia....
Wybzykam Twoją żonę na kamerce 360 24h i cały weekend ze mną we Francji i oddam całą bezpieczną wyruchana i zalana ja po wazektomii to ci jej nie zaplodnie
Żona pojechała na zakupy zauważyłem że założyła koronkowa bieliznę i obcisła sukienkę bardzo manę to lodnieca
Mmm fajnie by było zobaczyć
Hej szukamy na stały układ mężczyznę 50 plus na poziomie jak my do wspólnego klimatu w trójkę ja żona pan . Jesteśmy atrakcyjna parą. Więcej informacji na priv ,,...
Też tak mam
Dam Twojej do obciągnięcia przy Tobie
Poszukiwany przystojny singiel do wirtualnej relacji z zoną :) :)
Mnie też ciekawi jak by się zachowywała gdyby ją ktoś posówał
Jak by sie zachowywała? Z cipki by jej ciekło, sutki twarde, nadziewała by się na chuja bez opamiętania. A potem wyssała by każdą kropelkę. Bo czemu miała by sie inaczej zachować :)
Piękan wizja
Jest tak idealna, że bardzo łatwo to sprawdzić. Na taki tyłek to każdy chętny
Poznam parę z Warszawy na dłużej, by czasem po pracy spotkać się na małe figle . Zabawy w trójkącie , cockold z nutą dominacji. Ja jestem hetero 49lat starszy, dyskretny, troszkę misio,"przyjaciel domu" któremu ogromną rozkosz sprawia widok kobiety osiągającej orgazm , gdy ona odpływa i drży do tego czepiącej przyjemność ze klapsa, ostrej wulgarnej zabawy. Po zabawie pełna kultura i szacunek, dyskrecja.
Może jakaś młodsza parka ma ochotę na spotkanie ze starszym Panem
to fajne uczucie, ze twoja żona sie innym podoba i ich podnieca
Swietne uczucie
kto poklika bez zdjec, tylko opisy, moja 50, sliczna, 25 lat w malzenstwie
Byłem u Twojej żony i zatankowałem spermą cipkę do pełna . Mówiła że nie będzie się podmywać . Powiedziała „ to będzie obiad dla frajera jak wróci z pracy „ nie wiem czy ona tak serio ???
Moja przez wiele lat miała kochanka, nawet bez pytania. Teraz ani słyszeć nie chce o innym facecie. Masakra
Chciałbym patrzeć na pijana żone do której dobiera się ktoś obcy
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.