Tu wymieniamy się informacjami o klubach w okolicach Valalty...
W Moonnlight bylismy w lipcu. Nie kontrolują dokumentów, ale tam jest pusto, drogo (płaciliśmy 70 E. za parę), wystrój i standard z lat siedemdziesiątych, było kilka par na krzyż, i kilkunastu singli, towarzystwo mocno wiekowe, i mało przedsiębiorcze. Alko byly w cenie, ale dla bardzo malo wybrednych... Wyszliśmy po okolo 2 godzinach. Stracony czas i pieniądze... A i niemiecka muzyka ludowa...
A jak jest w anacondzie?
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.