Nie no, poważnie teraz. Ja mam ciągłe rozkminy na ten temat. Doszedłem do wielu fajnych bon motów, ale satori jakoś brak.
Ktoś doszedł do czegoś konkretnego? Praktycznie, teoretycznie, filozoficznie? Może być nawet na płaszczyźnie dialektyki dziejowej.
Pytania osobno premiowane:
Ilu z Was szuka sensu życia w radosnym promiskuityzmie? :) Czy hedonizm jest zły? Czy wyklucza moralność?
Jedziemy z koksem. Dzisiaj uważam że sens życia, to odpowiednie (właściwe) stężenie neuroprzekaźników. Myślę, że nie sposób zaprzeczyć :)
Sens życia...mmmm to bardzo refkejsyjny temat, można by szereg wymiarów uwzględnić w tym jakże obszernym aspekcie. Co do hedonizmu...jesteśmy za...oczywiście wszystko z umiarem i rozsądkiem...myślę o praktyce😊
Ja nie potrafię sobie tego ustawić w takim najbardziej podstawowym z wymiarów. No nie ma tego sensu, po prostu go nie ma. Nie było i nie będzie.
Przykrawam to sobie na mały wymiar ludzki i podkładam różne rzeczy... bycie ojcem, mężem i synem. Jakieś hasła Marka Antoniusza. Cytaty z Bartoszewskiego ;) Ogólnie kodeks moralny, którego pierwocin nie śledzę, a może i nie chcę śledzić, bo jeszcze by się okazało, że gdzieś tam u podwalin jakieś chrześcijaństwo leży, a ja wojujący antyklerykał...
Czasem to się sprawdza lepiej, czasem gorzej. Lepiej osobliwie ku wieczorowi jak mi kaskada neuroprzekaźników odpali w pożądanej sekwencji. Ale jak jest gorzej, to mam wrażenie że to palcem na wodzie pisane i drobiazg wystarczy, żeby wszystko diabli wzięli.
No i czas. Człowiek nie młodnieje, a egzystencja od weekendu do weekendu między pracą nie sprzyja transcendencji. Coś bym zrobił, ale odkładam na później, w końcu będzie za późno.
W tym roku zdecydowałem że sensowne będzie to co w moim najbardziej minusowanym na forum wpisie wyjawiłem - zebrać rodzinę, kupić starego patrola, pojeździć po Europie, póki jeszcze jest. Niech córa obejrzy różnych ludzi z bliska, może nie zostanie ksenofobem ;) I ogólnie dobrze by tak było pobyć, a nie "pomieć". No ale wyszło na to że bez sensu, długo, drogo, daleko i prysznic tylko przenośny i koniec końców przełknąłem ten swój plan jak gorzką pigułkę i dalej rzeźbię i internety robię.
Może Islandia w sierpniu wypali ;)
Czar, za dużo kombinujesz a za mało działasz... 😊
No i proszę - rozwiązała wszystkie moje dylematy :)
Jestem w tym dobra 😀
Ja mam mastercard chyba, mówisz że visa lepsza?
Thaths right 😊
Kurcze chyba muszę zaktualizować language....czy jakoś tak ,a swoją drogą podoba mi się sposób konstruowania Twoich myśli. Czytałam wiele postów; jesteś w profilu, opisie poprostu spójny. Sensem życia jest dla każdego jakaś forma szczęścia. Kazdy z nas pistrzega je inaczej, może są jakieś podobienstwa jednak....pozorne. Dla mnie sensem jest zapewnienie bezpieczeństwa maluchowi, żeby w tych czasach umiał godnie funkcjonować i radzic sobie z prozą dnia codziennego. To tyle jeżeli chodzi o ...mój sens, pozdrawiam
Postrzega...
No dobzie....
Wstawię i tutaj.
http://www.youtube.com/watch?v=hQaANS1oc08
Rozpatrzmy celowość życia, z punktu widzenia biologicznego:
1. Konia;
2. Mrówki robotnicy;
3. Człowieka.
Ad. 1. Celem życia konia, nie jest bieganie, tylko przedłużenie gatunku...
Ad. 2. Celem życia mrówki robotnicy, nie jest wprost przedłożenie gatunku, tylko praca na rzecz jego rozwoju i pośrednio przedłużenia gatunku...
Ad. 3. Biologicznym celem życia człowieka jest, jak w Ad. 1 i 2, rozwój i przedłużenia gatunku...
Wszystkie inne cele życia możemy sobie sami wskazać lub zostaną one nam wskazane...
Jednak bardzo wiele z nich, pośrednio przyczynia się do rozwoju i przedłużenia gatunku... Gdyż większość celów oficjalnie prezentowanych, przyczynia się do rozwoju grupy lub gatunku...
Chociaż nie wszystkie...
Proste, Powodzenia... ; ) ; )
Kura to sposób jaja na uzyskanie drugiego jaja.
A w niedługim czasie nawet pisanki 😀
Tylko że pisanka nie odniesie sukcesu rozrodczego...
Za to w koszyczku będzie ładnie wyglądać 😉
Dobrze, a co w takim razie z hedonizmem? (powiedzmy że w ujęciu Epikurejskim) Czy obalenie egoizmu obala jednocześnie hedonizm jako system etyczny? :)
Hedonizm oświecony, hedonizm altruistyczny - oksymorony?
Obawiam się, że jesteś zbyt otrzaskany w temacie hahaha 😉 pozdrawiam Was serdecznie
Właśnie średnio i prawdopodobnie plotę bzdury...
Tylko te " bzdury" mają sens...przynajmniej moim skromnym zdaniem, otóż sztuką jest umiejętność snucia refkeksji w takiej formie jak Czarodziejka z marsa, taka filozoficzna Twoja/ Wasza natura to atut.
Co do konia i mrówki robotnicy ...heh trudno stwierdzić jaki jest sens ich życia, ten kto wie ma nadprzyrodzone moce 😉 one sobie poprostu żyją i nie mają świadomości jakiegokolwiek sensu...no oczywiście mogę sie mylić 😊
To kolejne co mnie fascynuje. To, że nie możesz się dowiedzieć np. jak to jest być chomikiem. Może można by się dowiedzieć jak to jest być człowiekiem w ciele chomika, ale nic więcej. Nie dowiesz się jak się czuje chomik będąc sobą samym :)
Notabene to argument kontrmaterialistyczny...
KOŃ I MRÓWKA, MAJĄ PROGRAM OD MATKI NATURY, DZIĘKI KTÓREMU ZMIERZAJĄ, SWOIM DZIAŁANIEM, DO TEGO CELU... ; ) ; )
Czy mrówka pracująca w korporacji, ma świadomość celów do których zmierza ta korporacja?...
Chyba, że ogólnych celów biznesowych, typu: zysk, udział w rynku, itp...
Ostatnio oglądałem tresowane trzmiele i zacząłem myśleć że chyba nie doceniamy owadów...
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.