Witamy miłośników/czki siłowni - sportu. Pytanie nasze do was, czy też tak macie tak że odkąd chodzicie na siłownię nie interesują was osoby które nic nie ćwiczą , nie prowadzą aktywnego trybu życia?
Np na mojego męża Panie z siłowni działają jak „Płachta na Byka”, jeszcze w leginsach to już jakiś czar. Do tego dochodzą jego szalone fantazje 😈. Czekamy na wasze opinie 🤭
Nie nie mam tak. Aczkolwiek wiadomo że wyćwiczone i wysportowane ciałko zawsze na propsie
My uważamy że z czasem od stopnia zaawansowania swojego ciała i stażu treningów człowiek przechodzi w inny "level" i ze względu że dba o siebie jak i również wymaga od siebie. Szuka osób które również mają podobne podejście
Ponad 10 lat uczęszczania na siłownię regularnie. Bez żadnych środków dopingujących. Ale nie mam tak że jest to dla mnie wyznacznik czy ktoś jest atrakcyjny bo chodzi albo nie chodzi na siłkę. Takie jest moje prywatne zdanie
Ok, no i fajnie że dzielisz się swoją opinią 😉
Moje zdanie jest również podobne do kolegi. Dla mnie liczy się ogólny zdrowy tryb życia partnerki -jakikolwiek regularny sport - czyli 2 razy w tygodniu chociaż. Oczywiście mówię o partnerce z potencjałem na stałe, jeśli chodzi o przelotne znajomości to nie odczuwam takiego obowiązku :)
Na treningu, raczej nie zwracam uwagi. Ale przed lub po.... Może dlatego, że na crossfit nie ma na to czasu...
To da.sie zrozumieć, rzeczywiście podczas takiego treningu ciężko.
Ale za to nieraz jakie pozy panie przybieraja, jak już człowiekowi na chwilę oko się omsknie :D
nie da sie cwiczyc obojetnie gdy w poblizu cwiczy super zgrabne ciałko w legginsach
Czasami oko gdzieś poleci ale staram się koncentrować na tym co mam do zrobienia i nie peszyć Pani chodź myśli w głowie i fantazje zaczynają toczyć wojnę same z sobą
Poznaliśmy się z chłopakiem na siłowni i zazwyczaj razem ćwiczymy. Często zwracamy uwagę na osoby z dobrą formą i ładnym ciałem i bardzo często plotkujemy między sobą podczas treningu. Więc zdecydowanie tak. 😅
Fajnie, nic tylko pozazdrościć takiego partnera i fajnie posłuchać że jednak jest też ktoś taki co myśli tak jak ja 😉
W odpowiedzi na wasze pytanie @Pan_und_Pani odnośnie większego zainteresowania lub brzydzenia się osobami nie uczęszczającymi na siłonie... Na relacje krótko-terminowe z pewnościa nie, gdyz lubuję się w BBW'uszkach z naciskiem na drugie "B" tym skrótowcu. Nie czuję też obrzydzenai względem tych pań i związku również nie traktowałbym jako konieczność; chociaż dobrze by było z jej stony :D Wszystko zalezy od naturalnych uwarunkowań kobiety. Być moze mąż kłuję dupę i jedzie na teściu więc jest oczywiste w tzw. "cyklu"
Fakt, osoby wyczynowo uczęszczające na siłownie tworzą pewna wąską grupę społeczną która potrafi obrosnąć w mentalność małej wsi któa posiada swoje mity, legendy i zabobony
Siłka w domu wiec zostaje zerkanie na 4funtv :)
W domu to jednak nie jest to samo, mówię tu o ćwiczeniach. Inna motywacja mniej możliwości
Napewno tak, ale gdy masz czas dopiero po 20-21 i mieszkasz na zadupiu to nie bardzo marnować czas jeszcze na dojazd
W domu też jest OK. Ja chodzę nie wcześniej niż o 21:00, bo dopiero wtedy mam czas. A kobiety na siłowni potrafią nieraz odwrócić uwagę od ćwiczeń. Natomiast co lubię najbardziej, to koedukacyjna sauna po treningu. Zawsze są znajome dziewczyny, z którymi miło płynie czas.
Po porannym treningu dzień zawsze jest fajniejszy.
Ja mam tak że po porannych treningach jestem wykończony,może dlatego że idę na siłownię o 4:00 rano(lubię tak bo nie ma nikogo i skupiam się na celu,a nie na gadaniu z innymi) i po dwóch tygodniach takiego cyklu jest dramat,bo niewyspany chodzę i w ogóle do niczego,ale staram się ćwiczyć regularnie 💪(to pisałem ja-ten brzydszy😉)
To prawda ale wieczorny trening też ma swoje plusy
Ja natomiast na odwrót , trening najszybciej od 22 do 1 w nocy. Wtedy mam najwięcej energii.
i nie masz kłopotów z zaśnięciem?
Z pewnością jeszcze bardziej zauważa się i docenia aktywne osoby, ale jak się ma już swój wymarzony typ urody to i tak go nic nie przebije.
Nie ma nic lepszego jak popatrzec na piekne wysportowane pupcie w leginsach 😛 mocno pobudzaja fantazje w niektórych przypadkach az chce sie podejsc i klepnac w tylek
Myślę że Twoje klepnięcie w pupę skończyło by się źle. Chodź ja ostatnio poznałem jedna fajna suczkę właśnie na silce. I miałem ochotę jej tak butelka zdzielić po tyłeczku. Ale wiem czułem to że jej by to odpowiadało. W sumie to ona zainicjowała rozmowę. A ja to jak zwykły prostak olałem ja. Rzuciłem tylko szybkie zdanie przyszedłem sprawdzić jak ćwiczysz. Usłyszałem w tle jak koleżanka mówi no co ty nie podrywaj go. A ona odpowiedziała wolna jestem to mam ochotę to to robię ..
Żeby tylko klepnąć 🤭🤣
Ja właśnie wracam. Martwi mnie że tyle ludzi boi się nagości. Chyba jestem jedyną osobą która lata nago po szatni :/
Mam nadzieję, że po męskiej 😉
My mamy dwie szatnie męskie, jedna jest z prysznicami druga bez. Ale nadal są osoby które się krępują nagości
To jest wspólna szatnia. Ale faktem jest, że korzystam np. z męskich toalet. W damskich jest strasznie głośno, duszno i śmierdzi.
Nie przejmuj się ja raz robiłem sobie nagie zdjęcia na siłce bo duże lustro było szkoda że nie zauważyłem że szatnia jest damska😜
Postanowienie od 09.02.2026 zaczynam ćwiczyć aby w każdym tygodniu ćwiczyć (tylko ile razy, jaka dieta, nie będę skakał na głęboką wodę). Metodą prób i błędów, ale nie zamierzam się forsować na początku. Zobaczymy czy nie paplam dla sportu (podobno krowa która dużo ryczy mało mleka daje zasady są po to aby je łamać może będę wyćwiczoną krową która jakieś mleko da,twarożek,śmietankę) czy może rok później 09.02.2027 będą widoczne efekty, a 09.02.2028 widoczniejsze, a 09.02.2028 bardziej, 09.02.2029 bardziej, 09.02.2030 oh yeah nie wyszedł zakalec??? Co/kto może być dla mnie motywacją? Na pewno najpiękniejsza/e kobieta/y na zbiorniku, poza. Od czego by tu zacząć z tym cielskiem rozmemłanym, aby było oh ah uh... Może będę czuł się lepiej jak będę pracował również w tym aspekcie życia/istnienia=fizyczności, wyglądzie.Zawsze szczupły byłem. Przytyłem prawie 15 kg w porównaniu do tego co ważyłem parę lat temu
Najważniejsze w początkach na siłowni to regularność i to, że trening siłowy to nie wszystko. Na początek fajnie też ogarnąć sobie jakiegoś trenera, który powie ci w jakim kierunku pójść i co zrobić. Przy regularnym treningu na początku efekty są widoczne bardzo szybko, więc trzeba pamiętać też, żeby się za szybko nie poddać. ☺️
Tak dokładnie mamy szczególnie w stosunku do mężczyzn . Kobieta może być atrakcyjna bez siłowni ale mężczyzna w moim mniemaniu nie wygląda atrakcyjnie jeśli nie ma wyrzeźbionej sylwetki
Dziękujemy za waszą opinię ☺️ Atrakcyjna z was para widać że dbacie o siebie i to się docenia 😍💪🏻
Witam was , jak myślicie czy szybko można znaleźć Panią na siłowni ?;)
Jak będziesz natrętny i będziesz „napastować” Panie na siłowni to myślę że coś znajdziesz ale osobiście tego nie preferuję. Szanuję i respektuje ich prywatność, to że znalazły odwagę przyjść na siłownię gdzie jest ogólnie pełno facetów. Po prostu Nie chce im przeszkadzać w tym co robią. Wiem jak nieraz moja żona jest speszona tym aby samej iść na siłownię
Czasami mam tak, że widzę ładną dziewczynę i myślę, ileż jej ciało by zyskało, gdyby choć troszkę poćwiczyła (żeby nie było - facetów dotyczy to tak samo). No i zdecydowanie trudno się czasami skupić na treningu. Zwłaszcza, kiedy laska z pełną premedytacją robi siady tuż przede mną ;P
Z ta premedytacja to ci się wydaje ładne dziewczyny też przychodzą na siłownię żeby być fir
Jasne, czasami mogę "mylić sygnały", ale czasami jest to dość oczywiste. Np. kiedy ona wymienia kilka spojrzeń, a potem na pustej sali staje akurat przede mną ;P
Odpowiadając na główne pytanie wątku, zdecydowanie, sama dbam o siebie i sylwetkę i nie wyobrażam sobie spotykać się z osobą, która nie jest silna, umięśniona i aktywna. Ciało bez mięśni mnie nie podnieca, to chyba nazywa się fetysz 😏, zdecydowanie jestem bicepsoholiczką 💪😍
My bardzo doceniamy innych którzy wkładają wysiłek , czas i zaangażowanie. To widać nawet jeśli nie są to sylwetki rzeźbione przez samego Michała Anioła 😉 fajne jest też uczucie gdy ktoś zauważy i coś powie na temat naszej formy albo wyników jeśli ma to miejsce na siłowni... I nie mamy tu na myśli wielkich komplementów...
Mamy też świadomość że genów nie oszukasz... Także jakby to powiedzieć.... Be real not perfect 💪
Z trochę innej beczki... Macie jakieś fajne patenty na motywację, czy standardowo "zmuszam się" / "dyscyplina"? Bo w sumie "atletyzm", to jedno, ale "atletyzm z zamiłowania", szczególnie jeśli nie ma partner(ki/a) z podobnym "hobby", to IMHO zupełnie osobna broszka. Wypaliłem się w COVIDzie, ale pora wrócić do formy. Szukam natchnienia.
Ja lubię dobrze wyglądać nago, to mnie motywuje 😅... a poważnie, to moim zdaniem wszelkie motywacje są kruche, kluczowa jest dyscyplina, trenuje sama i zwyczajnie nigdy nie odpuszczam treningu z planu. Mam inne pytanie, jak nie zjeść ciastka, na które ma się ochotę 😉?
Ja wyznaję zasadę, nic na siłę bo tylko frustracja będzie rosnąć, że coś musisz, a nie chcesz. Pytanie czy chcesz budować ciało czy zejść z wagi i zrobić fajne redu
U mnie omijanie ciastek było proste. Autoedukacja doprowadziła do wniosków, że cukier jest realnie, bardzo, bardzo zły. Spróbowałem keto. Po 3 miesiącach okazało się, że nie ma czegoś takiego jak ochota na ciastko – w ogóle nie ciągnie do słodkiego... i tak było przez 2 lata. Aż pojechałem na wakacje z nieodpowiednią osobą i namówiła mnie do spróbowania deseru. Uzależnienie wróciło po pierwszym kęsie. Na szczęście miesiąc temu udało się wrócić do zdrowej diety. Teraz zrzucam bęben. 😅
Czyli Ciebie motywuje "chęć wyglądania dobrze" – i to jest fenomenalna motywacja! Ale, zupełnie szczerze, chociaż też taką miewam, to w ciągu dnia jest milion innych rzeczy i zwyczajnie o niej... zapominam? 🤔 A potem nawarstwia się masa zobowiązań. Od prostych, jak pranie, sprzątanie, gotowanie; po te bardziej skomplikowane, czyli znajomi, rodzina, gdzieś mały remont, gdzieś jakaś praca – i tutaj pojawia się największy demotywator, tj. problem czasu i energii. Jakiś pomysł, jak to "przemóc" na 3-4 treningi? Bo jak tyle wpadnie, to już pewno złapię rutynę.
Kurde, żalę się tutaj, co mi dzień wypełnia, i rozkminiam, że może ja mam jakieś ADHD. 😂
Z tą chęcią wyglądania dobrze, to tylko jeden drobny element układanki "chęć zdrowego trybu życia i utrzymania spawowości, jak najdłużej". Brak czasu to wymówka, trening można zrobić o 7 przed pracą, albo o 22, siłownie raczej są otwarte od 6 do 24, a bywają też całodobowe. Jeśli masz problem z wyjściem na 3 treningi w tygodniu, to na początku mogą sprawdzić się u Ciebie się treningi z trenerem personalnym. U mnie się to sprawdza, jak mam problemy z dyscypliną, to kupuję choćby plan od jakiegoś trenera, albo wykupuje kilka treningów personalnych.
@Baby_Girl_ Doceniam, że odpisujesz, ale wydaje mi się, że upraszczasz sprawę. Jest pewien limit chęci dziennie, który się wyczerpuje, i tak naprawdę to ludzie mają na myśli mówiąc "nie mam czasu".
Anegdotycznie, ostatni raz, kiedy wynająłem trenerkę (bo z trenerem motywacji mam jeszcze mniej, niż sam), skończyło się w łóżku, i krótko po tym, u psychologa. 😂
Niemniej... jest postęp! 10 min temu zamontowałem drążek, który leżał pół roku. Może samo marudzenie już coś daje.
@Zabawny92 chcę oba, na raz, w 6 minut! 😂 a tak serio, to redukcja, ale problemem jest, np. że, nie licząc 10 minutowej przerwy na montaż drążka, od godziny siedzę bez ruchu, bo w drugim oknie giełda... i prawdopodobnie do 22:00 woły mnie z fotela nie ściągną. Chyba że pokrojone i grillowane, to co innego, ale samo się nie zrobi. 😅
@cprn, wiadomo, że prosto jest napisać, dlatego podziwiam ludzi, którzy trzymają świetną formę, bo to nie jest bułka z masłem, tylko ogromna praca z samym sobą i masa codziennych wyborów, które nie zawsze są łatwe. Powodzenia 💪
Podstawa dobry trening ..i panie ćwiczące w legginsach sportowych😁😛👍👍👍
Nie każdy musi na siłownię chodzić żeby dobrze wyglądać a więc nie jest to jakiś wyznacznik 😅 lecz ciało wyćwiczone wygląda świetnie.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.