Dla osób, które piszą wiersze i chcą się nimi podzielić
jak widac malo jest ludzi piszących wiersze
Ja bym chciał, ale zbyt się wstydze, plus są za długie, haha
czego sie wstydzisz?????? pisanie wierszy ?
czy wstydzisz sie napisac co myslisz?
To nieprawda, że nie można dwakroć do tej samej rzeki wejść.
Można okpić świątobliwy upływ czasu,
pożartować.
Trzeba tylko przemóc lęk zlekceważyć ludzki śmiech, trzeba tylko most wzdłuż rzeki
wybudować.
AP
do rzeki można ale nie do tego samego miejsca
a pożartować można zawsze:)
„By z dwóch dni stał się jeden spektakl,
bez światła, bez przerwy, co końca nie ma.
O parze co budzi się nie kładąc wcale.
Po omacku miejsca przeznaczone zajmując.
Emocje pełną piersią czerpiąc .
W ciemności zatapiać oczy w oczach drugich, Ze spokojem, bo to te …
Salę szczęściem wypełniać od kroków, szeptów , od uśmiechów wymiany.
Dać przejść wolno temu, co być nie miało
I nie miąć miłości w plątaninie dłoni
jak biletu…
by zatrzymać
By sama zostać chciała
By….”
„W świetle świec przyszłaś do mnie nocą..
Rozsiadłaś się wygodnie rozchylając uda…
Pewna siebie …w diabelskiej żądzy
Zadrapane ciało zagubione w Tobie
Zdarte ubrania… leżymy na sobie
usta w szaleńczym pocałunku splatane
Całe ciała nagle sobie bez reszty oddane
Chwytają powietrze pogryzione wargi…
Walczysz lecz me silne dłonie trzymają nadgarstki…
Związane ciało oddane tylko mi …
Jak niewolnica czekająca na zasłużoną karę wykonujesz komend …
Już wiesz co za chwilę zrobię…
Nie protestujesz …
Popadamy w dzikość
Anioł i grzesznik już w jednej osobie
Podnieca nas to, że pozwalamy sobie Czekając na wstrząs oddajesz cząstkę siebie
Na nic dookoła nie zwracamy uwagi
Pot i krzyk tracimy kontrolę …
Pijani ze szczęścia w niebie i piekle co
chwilę …
Świeca sie dopala …
W tęsknocie o tą samą chwilę … „
wyrazamy wierszem to co odczuwamy zmysłami,,,ciekawy wiersz
Spotkać dziś kobietę samą
To jak toczyć głaz slalomem
Zamiast prosto szczerze mówić
Szybko w kłamstwach się pogubić
Lepiej winąć kłamstwa w wełnę
Zamiast złapać w buzię spermę
Para szuka gdzieś kobiety
Pisze facet-cipa-niestety. 😈
Kiedy zasypiam to jesteś Ty
O Tobie są moje wszystkie sny
W moich snach jesteśmy my
Gdy wstaje realne są tylko łzy
Trudno opisać co się we mnie dzieje
Gdy dusza płacze a świat się z niej śmieje
Trudno nadążyć i ze światem się śmiać
Kiedy ból tak silny że nie mogę wstać
Lecz czekam na wieczór by znów z Tobą być
Kładę się szybko by znów o Tobie śnić
W snach jest cudownie bo jesteś tak blisko
Lecz kiedy się budzę znika to wszystko
Zamykam oczy i chcę wrócić do snu
Bo tak blisko siebie mam Cię tylko tu
Kiedy o Tobie śnię jest mi wspaniale
Więc daj mi zasnąć i nie budź mnie wcale
zamykam oczy by poczuć jak chłód
bezczelnie rozszerza swoją jurysdykcję
o kolejne skrawki pościeli
porażając wystające zeń stopy i dłonie
żadne z nas już nie docieka
gdzie leży źródło owego zimna
okna starannie zabite wspomnieniami
miały chronić te ledwo dostrzegalne ciepło
na wpół martwych oddechów
coraz częściej
bez najmniejszego sprzeciwu
poddajemy się jego obezwładniającej sile
kostniejąc w ciszy czterech ścian
przemarznięci do ostatniej dobrej myśli
czekamy...
...które pierwsze wspomni o słońcu
„Z chorym sercem
mijam chore dusze cierpiących ludzi ocierających pot
w drodze do przychodni…
Nie ja !
będę szybszy wybieram numer
Jest sygnał i Cisza..
Odłożył słuchawkę..
Jakiś beznadziejny przypadek dostaje recepte…
Poddaje się …
nie zdążę …
Ale to wszystko jest po coś …
Wracam pokornie na miejsce,
Czekając z nadzieją
by lek dostać na szczęście - „Aktualnie państwa rozmowa jest 6 w kolejce, dziękujemy za cierpliwość…”
samo zycie:)
Z życia wzięte 🤣
Nie sądziłam że coś mnie tutaj zaskoczy :)
*** wyniesienie ***
przełamujesz mnie niczym hostię
rozcierając językiem
po bielonym ołtarzu
niemal czuć jak rozpływa się wstyd
w świątyni bez krzyża
oddechem czcisz linię bioder
zmyslowo, czule i miło
Oto prawdziwa prowokacja w okowach profanacji:)
„Znalazłem Cię, choć nie szukałem …
Zabrałem do siebie, choć tak się wzbraniałem
Nie pamiętam już chwil gdy Ciebie nie znałem …
W pierwszych minutach tak wiele się działo,
przeznaczenie już wtedy Naszą przyszłość znało…
Nieświadomi niczego,
nieznający siebie,
przypadek - nie sądzę, do dziś jest jak w niebie ….
szarmancki gest sparaliżował Twe ciało i niewiele by brakło, aby w podzięce przewrócone piwo i mnie oblało,
delikatnie chusteczką suszyłem Twe biodra,
ta śmieszna sytuacja Nasze dłonie splotła …
Historia jakich wiele lecz ta wyjątkowa ! Zjawiłaś sie w mokrej bluzce i zniknęłaś bez słowa….
Wracając nad ranem już w mej głowie Byłaś,
Nalegałem na spotkanie choć tak się broniłaś…
Zwykła znajomość w wiadomościach zaklęta,
z początku niewinna, z dnia na dzień coraz bardziej Nami pochłonięta.
To nie koniec historii, która jest jak z bajki…. Ofiarowałem Ci już maki, chabry, płatki róż, goździki teraz czas na niezapominajki :)„
W życiu pelnym wichrów.
Szampan w pępku ledwie drży.
zacisze sypialni staje się świątynią drżącą od niewypowiedzianych zaklęć gdy pierwsze muśnięcia warg budzą uśpione oceany pod twoją skórą a palce kreślą na plecach linie przeznaczenia których nie sposób już wymazać z pamięci nocy
potem następuje to gwałtowne zanurzenie w głąb siebie nawzajem gdzie każde pchnięcie jest jak wers najpiękniejszej ody do istnienia a ciała splatają się w nierozerwalny węzeł krwi i potu tworząc nową mapę rozkoszy wyrytą paznokciami na krawędzi obłędu i rozumu
i wreszcie ta chwila gdy niebo pęka nad nami w niemym krzyku a dusza wyrywa się z klatki piersiowej by na ułamek sekundy dotknąć gwiazd zanim opadnie w miękką otchłań ciszy i wspólnego oddechu który smakuje jak zwycięstwo nad przemijaniem
Piękne....czyje?
Moje lubię pisać czasami wiersze i piosenki
***(nie)śmiałości***
za nos
brzegiem łóżka
wodzimy się na pokuszenie
rozcierając językami smak
wina
nalewana szczodrze
w pogłosie oddechów sprawia
że przez ściany słychać
gorejące tętnice
Wśrod poetów, wieszczy, bardów,
Poematów, fraszek, myśli
Krążą ludzie, co o sztuce,
Mają puste myśli.
I choć przed oczami swymi,
Mieliby Szymborską, Tokarczuk czy Miłosza,
To nic nie zobaczą, bo dusze swą stracili.
Ty, Ja, wirujemy,
Góra, Dół, Bok.
Między jedną ścianą,
Między Drugą.
Tu i tam, wszędzie gdzie
poniesie wyobraźnia.
Coraz szybciej, wtem wolniej.
Pot się leje, czasem,
Dotykając nie dotykając,
Smugąniem, muskaniem,
Zaczynamy czuć dokładniej.
Nie czuliśmy tak w detalu,
Zapach, smak, węch, odczuwanie,
Słuch wyostrzony,
Zwracamy uwagę na reakcje,
Zachwycamy się tym co,
Odkrywamy za każdym następnym,
Razem, mocniej, dokładniej,
Skrupulatniej, uczymy się każdego,
Skrawka powierzchni, każdej figury, pozy.
Wychodzi równanie,
Na którym końcu nasze,
Doznanie rozwija, eksploduje.
Zaskakuje. Nie mieliśmy pojęcia.
Światła miasta mrugają jak Ty,
Twoje spojrzenie — krótki spięty film.
Na skórze noc, na ustach prąd,
Jedno „chodź bliżej” znaczy więcej niż sąd.
Nie pytaj „co dalej”,
To i tak się wydarzy.
Cisza krzyczy głośniej
Niż tysiąc odważnych marzeń.
Między wdechem a grzechem,
Tam gdzie czas traci sens,
Twoje ciało mówi: „zostań”,
A rozum mówi: „jeszcze jest dzień”.
Między wdechem a grzechem,
W rytmie serc i neonowych świateł,
To nie jest grzech — to chemia,
To jest noc, która zna nas na pamięć.
Twoje palce piszą mnie po skórze,
Jak wers, co nie chce mieć kropki.
Śmiech miesza się z szeptem,
A każdy dotyk robi się głośny.
Nie mów „to szaleństwo”,
Ja mówię „to życie”.
Gdy napięcie tańczy,
Nie pytaj o bilet — po prostu idźmy.
Między wdechem a grzechem…
Jeśli jutro zapyta „kim byliśmy?”
Powiedz: „chwilą, która chciała więcej”.
Nie wszystko musi być na zawsze,
Niektóre noce są idealne właśnie przez to.
Między wdechem a grzechem,
Gdzie serce wygrywa z planem,
Nie szukaj winnych —
My tylko tańczyliśmy z pożądaniem.
Ta mi się rymło Konanie z miłości
i uśmiech gorący
na twojej twarzy
widzę dziś
jesteś tak piękna
jak kwiat na mej łące
jak jesienny liść
☀️🌕(Esterze)
pomiędzy promieniami dwóch
południa i północy
na słojach nagości cienie
Nie nosi rogów nie zionie ogniem
Woli szept cichy co mami wargi
Jest chłodnym mrokiem gdy w sercu ognie
Daje nam wolność lecz żąda daniny
Upadły anioł w swej dumie trwający
Kusi nas pięknem co szybko przemija
W lustrach odbity rzadko śpiący
Pan – co prawdę kłamstwem spowija
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.