to ch... w d... :>
Czortu Ty prosiaku mało bełta przez Ciebie nie puściłam!!!!! fuuuuuuuuuuuuuuuu
.
czortu...
kłaniam się nisko w wyrazie szacunku dla Twojej upartości...
mi się odechciało po 4tym...
i gówno, nawet tego nie widać...
temat zajefajny. Może by go kto zamknął i nowy założyć???/
teraz ja się uparłam...
można by nowy założyć, ale wtedy trza by znów wspisywać przepisy... kilka ciekawych było....
a mam to już w nosie...
albo w innej części ciała...
skoro już tu jestem, to zapodam taki przepisik na nalesniki z szynką i żółtym serem
robi się szybko i fajnie smakuje
ciasto naleśnikowe to wiadomo jak ;), gdy wysmazymy z jednej strony naleśnika po obróceniu na połowę nakałdamy dwa plasterki szynki i żółtego sera skłądamy na pół i dosmażamy z obu stron tak,zeby ser się lekko roztopił i już :)
można też na słodko czyli z jakimś kremem czekoladowym i na to pokrojonego w plasterki banana też pychotka :)
w zasadzie wszystko zależy od pomysłowości "kucharza" co z czym i gdzie ;)
smacznego
My uwilbiamy miec na sobie bita smietane i namietnie ja zlizywac a pozniej zaczynamy.......
ale oporna strona :/
niemożliwa wręcz :/
no troche popchało :P
G Ł O D N A J E S T E M .....
martynia - a bardzo prosty przepis, mianowicie leczo, ino nie takie tradycyjne, ale jarskie - z dodatkiem cukinii w miejsce mięsa
lub też leczo tradycyjne (mięsne) z dodatkiem cukinii
Składniki:
kilka papryk (żółtych, czerwonych)
pomidory (wedle uznania)
2 duże cebule
kilka ząbkw czosnku (wedle uznania)
wędzony boczek, podgardle - niekoniecznie chude
olej
20 dag kiełbasy lub parówek
ostra czerwona papryka w proszku
ewentualnie czuszka lub jak kto nie ma to chili
no i cukinia
Skroić boczek w dość grubą kostkę, podsmażyć na oleju na dobrze zrumienione, ale nie zesmażone skwarki, wrzucić na to pokrojoną w półplasterki cebulę, kiedy się zeszkli wrzucić paprykę skrojoną w średnio cienkie paski. Kiedy już papryka się ładnie zeszkli i zacznie być miękka, dodać pomidory (najlepiej bez skórki) pokrojone w kostkę. Dusić tak długo, aż odparuje prawie cały płyn - wtedy dorzucić do tego pokrojoną w platerki kiełbasę (parówki), doprawić papryką w proszku i pokruszoną czuszką (chili); jeśłi mamy chili świeże, to dodaje się je razem z papryką, dość drobno skrojone (z pestkami - jeśli ma być ostrzej).
Leczo można zagęszczać wbijając weń kilka jajec lub/i dodając starty żółty ostry ser. Leczo MUSI być ostre - skala ostrości wedle uznania.
Jeśli ma być tradycyjne z cukinią, to dodać ją, pokrojoną w średnio grubą kostkę razem z pomidorami (uwaga - błyskawicznie się robi).
Jeśłi zaś ma być jarskie, to cukinię, skrojoną w kostkę (razem ze skórą) obsmażyć na przetopionym boczku na rumiano, wyjąć z gara i dodać na samym końcu gotowania - jak kiełbasę w tradycyjnym leczo.
Zresztą kiełbasa też lepiej samkuje obsmażona na boczku, wyjęta i wrzucona na samym końcu gotowania. Oczywiśćie nie dotyczy to parówek.
i tak wolę czarninę.............
można też walnąć sobie cukinię w pomidorach
składniki (w kolejności dodawania)
boczek
olej
2-3 cebule
czosnek (wedle uznania)
pomidory (wedle uznania)
cukinia
sół, pieprz, chili
skrojony w dość drobną kostkę boczek rumienimy godnie na odrobinie oleju, wrzucamy cebulę skrojoną w kostkę, dodajemy posiekany czosnek, solimy, żeby wodę puściła i smażymy, póki się cebula nie zeszkli
dodajemy pokrojone w kostkę, obrane ze skóry pomidory (jak kto woli, mogą być bez pestek), smażymy póki się nie rozpadną na mniej więcej jednolitą masę, doprawiamy pieprzem i chili (ma być ostre, bo cukinia sama w sobie jest dość mdła)
cukinię (ze skórą) kroimy w średnio grube plasterki, obsmażamy na dość ostrym ogniu z obu stron (ma być porządnie obsmażona) i dodajemy do gara,
dusimy, póki cukinia nie przejdzie sosem
sos powinien być dość gęsty; jak kto lubi, to można dowalić jeszcze różnego rodzaju zielsk w postaci ziół prowansalskich, oregano itp., a także świeżych - np. bazylii, kolendry itp.
Grzechu.. a ja myślam dzisiaj co na obiad zrobić... żeby było baaaaaardzo szybko... hi hi, dzięki! :):):):):)
a ja i tak wole czernine....
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
więc tak: najpierw co najważniejsze, ale bez tego nie da rady, trzeba najpierw wyjąć masło. Nie margaryna, nie inny cud, tylko masło. No i... poczekać... tak z 10 min ( w tym czasie można wbić na zbiornik coś dodać skomentować czy co tam sie chce) no... po upłynięciu tego otóż czasu wracamy by wyjąc i tu uwaga chleb tak jest, podnosząc wspomniany wcześniej chleb używamy noża, choć jak ktoś lubi extream to może użyć łyżki lub widelca, i rozsmarowywujemy masełko na chlebku która stronę to nam powie ten typek z reklam tego masła. Kładziemy na niego coś z lodówki w zależności od humoru, a propos to mógłby być następny temat zbiornika "czy po zamknięciu drzwiczków od lodówki światełko gaśnie" tak i chyba to będę ja, yhym. No i jak sie już na tej skibce coś tam położy można także powtórzyć operację no i finisz. No można sobie tez zrobić herbatę, ale chyba tak od razu nie będę zdradzał wszystkich tajemnic rodzinnych. Mam nadzieje że Wam wyjdzie... bo mi sie czasem myli kolejność, znaczy czasem najpierw smaruje skibkę a dopiero potem wyjmuję chleb...
ja mam dobry przepis na kanapki!!!
hmmm...
nie widze jak coś dodaje czemu?
Snow, jeszcze raz dzięki za przepisy... jak będę znów miała zbyt dużo pomidorów i cukinii, to wykonam.
vazel - ale uparty jesteś :-)
vazel...a ty co klonujesz sie...hihihiih
te, vazel-ina, nie ładuj jednego i tego samego posta po wielekroć, bo się tylko przyczyniasz do tego, że się to rozpiżdżone forum wali jeszcze bardziej
lojalnie ostrzegam, że nex time odpoczniesz sobie od zbiornika co najmniej przez tydzień
ładne sa problemy z tą stroną hehehe... to nie jest śmieszne....
teraz dodałem odpowiedz o 20.49 08.03.07 ciekawe kiedy sie pokaże
późna pora, ale wzieło mnie na sałatkę z pomidorów i jajka - szybka i prosta.
jajka ugotowane na twardo, około 3 sztuk - kroimy w kosteczke. Dodajemy tak samo pokrojone pomidory, mogą byc ze skorką. Pomidorów tak ze 4 srednie ;)... dorzucamy jeszcze drobno zciachany szczypiorek i do tego kilka łyżek majonezu - kto ile lubi. Sól, pieprz, papryczka chilli w proszku i... bon appetit :)
>
.
.
.
dasasverfvcSDFBFGGDFHRsv vnt5656jryj
nie ma za co martyno
jako rzekłem - jak się mię jeszcze co wykombinuje i przetestuję, to i zapodam
treściwe są te puste posty ;)
trza popchać... eeeeeehhhhhhhmmmmmyyyyyyyyyyyyyymmmmmmmmmmmmmmhhhh:P
i jeszce adin raz... eeehhhmmmmmymmmymymyehh:P
to se popchał...
Se popchałeś a i tak twoje posty widzą nieliczni :-/
wpadłam głodna z pracy... na szybko mi się chce żeby było ciepłe, słodkie i żebym się najadła...
ryż, śmietana, biały ser, cynamon, cukier.
ugotowany ryż polewamy słodką masą serowo smietanową. jak ryż był ugotowany wcześniej to mieszamy na patelni/w rondelku. Po otrzymaniu jednolitej białej breji formujemy na talerzu ładną górkę i obsypujemy cynamonem...
:>
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.