snow dlaczego nie zostałeś kucharzem?
snow....a jak oliwa z oliwek to tylko //Goya-light//z pierwszego tłoczenia..polecam.//na zimno rzecz jasna..
2321 olej z pierwszego tłoczenia jest nalepsiejszy :D
a jak sie to ma ...do laku....ktorym ...pieczetujesz podpisy?:-) a moze ...tematy pomylilam:-)
Słuchajta , zbiornikowa braci!
Gdzie można dostać wino ryżowe........
jest składnikiem wielu potraw chińskich i nie wiem gdzie je znaleźć.....
Tylko nie mówcie , że na półce z winami ....... bo tam już patrzyłem........
Albo czym je mozna zastąpić......
dlaczego nie zostalem kucharzem? a bo nie mialem i nie mam sprecyzowanych do konca zainteresowan, a trudno byc Leonardem da Vinci na przelomie XX i XXI wieku... ;)
a powaznie - moze rzeczywiscie powinienem zostac? moze wtedy bym sie naprawde zrealizowal?
choc nie sadze - zawsze mnie nosilo i nosi nadal... nie potrafie jakos tylko jednej rzeczy sie poswiecic bez konca - za wyjatkiem ukochanej kobiety oczywista!
A jesli chodzi o olej bądź oliwę, to nic ich tak nie uszlachetnia jak odrobina dodanego masła... osobiście jestem rzecznikiem oliwy...
snow - taki szef kuchni w dobrym hotelu...całkiem ciekawie mogło by być
srebry... hotelu? raczej burdelu!!! ;)
Karlik - szukaj w sklepach sieci Bomi ew. sprobuj sie skontaktowac z Festusem - najwyzej Ci sprowadza, jesli tylko jestes naprawde zdeterminowany ;)
{link=http://www.festus.pl/}
snow.....a co bys tak zaserwował..jakby powiedzmy doszło do spotkania...tak na 10 osób??Masz jakąś ekstra potrawe?
Ostatnio to niestety brakuje mi czasu na gotowanie, choć inwencji twórczej nie brak.
ja? mam - juz zapuszczalem... tutaj - a jesli chodzi o 10-osobowa impreze, to moze bym zrobil cebulowa (specjalnosc zakladu) a w temacie drugiego... tjaa... jakos lazi za mna uczciwy schabowy z ziemniakami i kapusta... zasmazana oczywiscie
albo... tjaa... schab w pomaranczach? abo to ja wiem? nie mam pojecia... wisz - jak sie impreza szykuje, to po prostu ide i kupuje kawalek jakiego scierwa i juz... to juz nie te czasy, ze sie latalo po miesnych albo na kartke kupowalo jakas padline...
a moze... pieczen barania? albo... o cholera! dawno nie robilem... pieczen huzarska a la ja?!
o tak! dokladnie! roboty malo, wszystkim sie pyski zatkac i miec czas na to, zeby sie vodeczki napic
Snow co, gdzie, kiedy jak dojechać, aby popróbować tego wszystkiego??
... oooo cebulowa mmm z zapieczonym serkiem...
juarrez....jak będziesz jechał.wstąp po mnie masz po drodze...snow...ten schabowy z kapuchą...hmmm..mniam mniam...i literek zimniutkiej wódeczki...ehh... moon...nie rób smaka...prosze..
no kurde... gdzie jechac? toc ja na razie katem we fyrmie, dopiru od 1szego na pokoju... na szczescie z siecia! wiec sie tal latwo ode mnie nie uwolnicie ;)
i wyobrazasz sobie, juarrez, ze bede uczte na cudzym robil?
wszedzie dobrze byleby smacznie
to moze jak sie oporzadze i jakos ustawie sensowniej, to sie jaka impreze zrobi gdzies...
i od razu kamienice wynajmij.....chyba ze do chlewika wszystkich spac polozysz:-)
no i zas swieta - moze pora sie podzielic ze zbiornikiem, co jadamy na swieta wielkiej nocy? poza tradycyjnymi jajcami na twardo oczywiscie...
... ech... co mitam dadzą to jadam... a co do wpisu twojego trzy powyżej to :D może coś wymyslimy... :D
Uuuuuwielbiam jesc .... wymienianie potraw nie mialo by sensu, bo generalnie jestem w stanie smakowac wszystko. Jadlem przerozne potrawy (wlacznie z wezem, slimakami, owocami morza) generalnie jednak nie ma jak cudowna kuchnia polska!! Zureczek, golabki, bigosik, jajeczniczka Mojej Zony, kotlecik pyszny, placki po wegiersku (no to juz moze nie takie polskie ;-) ).... miiiiodzio:-) Bardzo lubie kuchnie wloska rowniez (szczegolnie lasagne) i generalnie sery ubostwiam!! wszelkiej masci. Kuchnia chinska tez mi przypadla do gustu, aczkolwiek czesto glodowalem ze wzgledu na niewielkie porcje. Generalnie nie potrzebuje sie odchudzac, wage do wzrostu mam idealna, a na przemiane materii tez nie narzekam.
Powiem czego nie lubie: szpinak, watrobka (bleee), flaczki (bleee), fast foodow mam juz dosyc i gdy tylko moge to omijam z daleka (albo raczej jak mnie przycisnie to sie nimi pozywiam), za rybami nie przepadam ... no i to by bylo w kwesti jedzeniowej (ale sie glodny zrobilem a tu dzisiaj post ... ech ...)
Ja jem wszystko i duzo....Dzieki temu tworze na tapczanie regularne rozlewisko -lyse na gorze i z oczami na wierzchu.Dziekuje:)
Na ...pleckach..spimy?:-))))))
{i}na brzuniu nie dalby rady..?{/i}
na brzuniu juz sie nie da-oczka wychodza na spacer...:):):)
... na brzuniu to kołyska...
hmm... no tak... przedswiatecznie cieniutko bylo, poswiatecznie juz nie macie sily o zarciu pisac?
ja sie tam strulem, a raczej chyba przezarlem zarelkiem zbyt dobrym... ale potrafie napisac! a co?!
jadlem ja zatem tak wymarynowana pieczen z karkowki, ze sie w ustach ona rozplywala sama... widzialem ja chwile przed pokrojeniem - wygladala tak sobie... ale jak odkroilem kawalek, jak w gebie sie ona znalazl... NIEBO W GEBIE!!!
ludzie... przepis wyrwe... chocby pazurami i zapuszcze na dniach...
bo to swietokradztwo takie pysznosci przed swiatem chowac!
Mialem kiedys problem ze "sprzedaza" czosnku w jedzeniu moim corkom jak byly chore. Wpadlem na pomysl,by upiec czerstwy chleb na masle-na patelni-pokrojony w kostki.Pod koniec smazenia wbilem jajka i zaprawiwem dosc mocno czosnkiem w drobne kostki."Kupily" pomysl:)Od tamtej pory obowiazkowo,jak mam szanse byc z rana w domu,jestem zmuszony zrobic takie sniadanie w wersji "bezczosnkowej".
Kapitalny smak-polecam:)
persie... a grzaneczki z chleba posmarowanego maslem lekko (po obu stronach), na patelni zrobione, tak na zloto? i wtarty w nie czosnek? tak circa pol zabka sredniego na grzanke? i posolone lekko?
zycze smacznego... aromat co prawda sie podczas wcierania unosi wokol, ale za to jak sie zje, to sie nie capi przez pol dnia :)
...dżizusie...jak mnie skręciło smakiem po tych opisach grzaneczek mmmmmmmmmm... czosnek ponad wszystko...czarownice odstrasza...i wszystko
jak sie da (czyt. zjawi u Cie), to sie zrobi ;)
nie ma problema...
Nie no snow!! Jeśli mówisz o grzaneczkach to mówisz o postawie do Polędwicy z grilla :)) mniam!! Na te grzaneczki oprócz czosnku proponuję odrobinę koperku :))
jak koczam jedzonko , a słodycze to mój nałóg
miało być kocham jedzonko ,ale ja się je i piesze trzymając żarcie to tak wychodzi
doodi - poledwiczka z grilla... Berliner Eterem w Budapeszcie... bar dlugi jak ruski miesiac, za barem palenisko z wegielkiem drzewnym, z zarem znaczy, pod okapem zajebistym i na Twoich oczach facet bierze poledwiczke, kroi solidny kawal, lekko tlucze, soli, pieprzy, soja chlapie, olejem aromatyzowanym (z ziolami) smaruje z leksza, na ruszcik rzuca, grzaneczki w miedzyczasie (na patelni! nie w opiekaczu!) robi i podaje Ci te poledwiczke na grzaneczce... a ona sie w gebie rozplywa... ech!
Snow-moje bestyjki za nic nie chcialy jesc chcleba z czosnkiem-stad moj fortel kulinarny z jajecznica.
Zarzekalem sie w innym temacie ,ze nie biore lapowek...Tutaj musze sie uderzyc w piers...Wzialem i to wlasnie ciekawa potrawe:).Kiedys pracowalem u Hiszpanskiego malzenstwa...Na koniec pracy-w dowod wdziecznosci ogolnoludzkiej,dostalismy(bylem tam z zona) prozniowo zapakowane suszone mieso wolowe i butelke czerwonego(hiszpanskiego-a jakze:) ) wina...:)W domu zrobilismy sobie uczte z malzonka...Nie zapomne tego nastroju i SMAKU:).Polecam goraco-mimo,ze to spozywalismy na zimno:):):)
Cholera... herbatka zaczyna sie przeradzac w herbaciarnie, na ktorej scianach - miast sztychow i starych fotografii tudziez innych dzindzibolow - wisza kulinaria, a nizej podpisany za szzefa kuchni ad hoc musi robic... a w morde i nozem! a niech zmartwychwstanie kolejny raz jedzonko... a bo niby czemu nie? co?!
Na zachete temat jak najbardziej lechcacy podniebienie, aczkolwiek bardziej moze pod herbaciarnie pasujacy - kawa po turecku (modyfikowana po mojemu):
w specjalnym tygielku robi sie syrop (niestety konieczne! oni nie pija gorzkiej kawy) z wody + lyzeczka cukru na kazda filizaneczke (a z takiego tygielka wychodza 3 :P) + drobniutko posiekana wanilia (zaden cukier wanilinowy!!!), doprowadza do wrzenia i na bulgocacy wrzatek wsypuje po lyzeczce kawy i TRZYKROTNIE doprowadza do wrzenia (wazne! ma sie podniesc - tak, zeby kawa sie zabulgotala, odstawic i tak jeszcze dwa razy), potem odcedza sie to do drugiego tygielka, doprowadza do wrzenia i znowu dosypuje po lyzeczce kawy i znowu trzy raz doprowadza do wrzenia... i mozna lac w filizaneczki, nie ma obawa - fusy sa jak przyklejone do dna, jesli sie leje powoli... mozna tez lac przez sitko, jesli kto woli... smacznego!
snow......moj syn ci mowi "dziekuje"..:D nie zeby w sprawie kawki ale tak w ogole....do kuchni zaczal czesciej zagladac:D
dziekuje, to mile... pozdrow go...
szama się wszystko tylko z umiarem ,uwielbiam owoce odchudzać się nie muszę ..a jak ktoś ma nadwage to myśle że to dobry pomysł, polecam rowerek i w droge ..
lubie zjeść..dobrze, uwielbiam sam proces jedzenia.....delektowanie sie każdym kęskiem....ale nie w tej chwili, mam helikoptery..i żołądek wielkosci słonia..różowego i tańczącego, kto wie z jakiej to książki?
ogladalem film "Helikopter w ogniu"...nie "...w słoniu"...ale ksiazki nie znam:)
up na życzenie:D
pamietam ze były jeszcze inne tematy
ten jest chyba najstarszy
grzebię dalej
Góró sztawiasz flaszkę:D
stawia dupką czy gardzielką?:P
margot to w nawiazaniu do wczorajszej mojej zupy ogorkowej na ktora mialam ogromny apetyt..
lepiej uwazac jak sie ma ogromny apetyt......no i zalezy na co :D
ostinku79 ja to mam zawsze apetyt ..nawet i na to...
a ja tak zjadłbym pieczonej karkówki z marynaty miodowo-musztardowej
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.