
Szukam koleżanki. Takiej prawdziwej, z którą można pogadać o wszystkim i o niczym, wysłać głupiego mema, trochę się podroczyć i pośmiać z największych pierdół. 😁
A od czasu do czasu? Zrobić sobie weekendową odskocznię od codzienności.
Konsola, pizza, kino, wygłupy, seks... Potem może znowu konsola. Chociaż nie obiecuję, że dotrwamy do końca filmu. 😈
Bez presji na związek, bez codziennego meldowania się i bez komplikowania sobie życia. Każde ma swój świat, ale od czasu do czasu fajnie byłoby je połączyć na dwa dni.
Nie szukam kolekcji znajomości ani przygody na jeden wieczór. Wolałbym jedną kobietę, z którą naprawdę złapiemy wspólny język, polubimy się i będziemy mieli ochotę wracać do siebie.
Przyjaźń z seksem. Właśnie w tej kolejności. 😉
A jeśli jeszcze potrafisz ograć mnie na konsoli, to już w ogóle mamy o czym rozmawiać. 😏
Albo dużo siedzę. Albo dużo stoję na drabinie
"Naszym najgłębszym lękiem nie jest to, że jesteśmy do niczego. Naszym najgłębszym lękiem jest to, że jesteśmy potężni ponad miarę. To nasze światło, a nie nasz mrok najbardziej nas przeraża"
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.