Nie szukam. Nie czekam.
Zaglądam z nudów albo z przyzwyczajenia do patrzenia, jak świat próbuje się podlizać samotności.
Nie wiem, po co tu jestem – może po nic. A może po wszystko. Ale nie dzisiaj. Zagubiona dusza
Sport, taki prawdziwy, pot, zmęczenie i satysfakcja. Góry? Najlepiej całodniowe wyrypy, po których nogi drżą...
Rower, czasem bez celu. A jak cel się pojawia to lecę po całości.
No i jest ze mną Yogi biały samoyed z charakterem. Nie pyta, dokąd idziemy. Po prostu idzie.
Nie toleruję dwulicowości, taniej gry i szukania kogoś „na chwilę”.
Nie jestem chwilą. Jestem konkretem. Albo wcale.
Tatry. Nie dla zdjęć – dla ciszy, której nie daje mi codzienność.
Nie mam jednego gatunku. Jak życie raz ogień, raz cisza.
Czasem rap, czasem góralska nuta, a czasem coś, co po prostu trafia w moment.
Lubię filmy, po których nie zasypiasz spokojnie.
Trochę krwi, trochę śmiechu, czasem coś głębszego.
Od "Jokera" po "Snatch", od "Siedem" po "Incepcję".
Nie wchodź w ogień, jeśli nie umiesz tańczyć w płomieniach....
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.