
Nie każdy korzeń rośnie po to, by leczyć.
Niektóre budzą to, co miało pozostać uśpione.
Jesteśmy w miejscu, które skutecznie usypia czujność, roztropność a uwalnia wszystko co w sobie nosimy. Czasami mam wrażenie, że to najgorsze co mamy do zaoferowania. A może jednak nie?
Jestem Mandragorrą. Uwięziona w potrzebie, na pograniczu szeptów, rytuałów i rzeczy, o których rozsądni ludzie wolą nie mówić po zmroku. Pachnę dymem, mokrą ziemią i tajemnicą, której lepiej nie dotykać zbyt szybko.
Podobno mam w sobie coś niebezpiecznego.
Może dlatego tak wiele dusz zatrzymuje się tutaj na dłużej.
Zbiorę słowa z myśli, wymieszam intuicję z obserwacją i mrokiem, kobiecą energię z odrobiną chaosu.
Napiszę dla tych, którzy czują za dużo, myślą nocą i wiedzą, że magia nigdy naprawdę nie zniknęła.
Jeśli wciąż to czytasz… to możliwe, że Mandragora musnęła Cię już magią ;-)
Zielony szum
Węży i pająków
500 znaków na minutę
"Control" Halsey
"Niewidzialne życie Addie LaRue"
„Czym jest człowiek, jeśli nie śladami, które po sobie zostawia?”
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.