
46 lat, 197 cm wzrostu – wysoki, szczupły, zadbany i świadomy swojej męskości. Prowadzę własną firmę i lubię wyzwania – zarówno w biznesie, jak i w życiu prywatnym. Dużo podróżuję, znam dwa języki obce i potrafię odnaleźć się niemal wszędzie… szczególnie w kobiecym towarzystwie.
Cenię kobiety świadome swojej kobiecości, z poczuciem humoru i otwartością na przyjemności. Szukam spotkań bez komplikacji, za to z chemią, namiętnością i wzajemnym szacunkiem. Lubię, gdy zaczyna się od rozmowy i spojrzeń… a kończy na tym, że trudno nam się rozstać.
Jestem mężczyzną, który naprawdę słucha – także tego, co niewypowiedziane. Sprawia mi ogromną przyjemność odkrywanie kobiecych fantazji i ich spełnianie. Lubię skupiać się na potrzebach partnerki, budować napięcie, dawać jej poczucie bycia w centrum uwagi. Dla mnie satysfakcja kobiety to najważniejsza część wspólnego doświadczenia.
Napięcie między dwojgiem ludzi, które czuć zanim padnie pierwsze słowo. Kobiecą pewność siebie, zmysłowy zapach skóry, długie spojrzenia i krótkie noce. Lubię, kiedy chemia prowadzi dalej niż plan.
Chłodu, braku wyobraźni i udawania kogoś, kim się nie jest. Jeśli już się spotykamy – to prawdziwie.
Podróże, które rozbudzają zmysły, dobre wino i dobrą whisky, miejsca z klimatem. Fascynuje mnie chemia między dwojgiem ludzi – ta, której nie da się zaplanować.
Nie jestem fanatykiem siłowni — wolę aktywność, która daje przyjemność. Spacery nocą po mieście, spontaniczne wyjazdy, taniec bez planu i długie poranki bez pośpiechu. Dbam o siebie, ale bardziej dla energii i pewności siebie niż dla liczb czy rekordów. Wolę wytrzymałość w tym, co naprawdę ma znaczenie 😉
Jazz, chillout i klasyczny rock. Lubię klimat, który zaczyna się niewinnie w tle, a kończy bliżej niż planowaliśmy. Zmysłowy jazz w stylu Miles Davis, nastrojowy chillout i klasyczny rock.
Muzyka, która dobrze brzmi przy winie… i jeszcze lepiej, kiedy przestajemy jej słuchać, bo jesteśmy zajęci sobą.
Klimat w stylu Pulp Fiction – intensywne dialogi, napięcie i nieprzewidywalność. Lubię bezczelny urok Sin City i filmy, w których spojrzenia mówią więcej niż słowa. Trochę mroku, trochę ironii… Ale proste i śmieszne komedie też lubię.
Ostatnio mam mniej czasu na czytanie — własna firma potrafi wciągnąć bardziej niż dobra fabuła. Jeśli już sięgam po książkę, to raczej po prosty, wciągający kryminał albo thriller, który pozwala się „odmóżdżyć” po intensywnym dniu.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.