
Potrafię zaplanować idealny weekend za miastem w piętnaście minut, ale rano potrzebuję trzech alarmów, żeby zwlec się z łóżka. Mam słabość do mocnej kawy, włoskich węglowodanów i ludzi z błyskotliwym poczuciem humoru. Podobno robię najlepsze weekendowe śniadania w tej części miasta, ale to już musisz ocenić samodzielnie.
Szukam kogoś, kto równie chętnie spędzi wieczór na mieście, co na kanapie pod kocem, dyskutując o absurdach tego świata i śmiejąc się do łez.
Jeśli rozumiesz o co chodzi - napisz.
Psy (szczególnie te o złotym sercu i sierści). Dobrze zaplanowane gotowanie (włoska i azjatycka kuchnia to moi faworyci) oraz domowe seanse przed naprawdę dużym ekranem. Majsterkowanie i prace w drewnie.
Papryki. W absolutnie żadnej postaci. Chaosu, prowizorki i zostawiania rzeczy na ostatnią chwilę.
Trening siłowy, długie spacery po lesie i wiosenno-letnie projekty balkonowe
„Czarny Łabędź” Nassima Nicholasa Taleba
„Plany są niczym, planowanie jest wszystkim.” – Dwight D. Eisenhower.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.