
W niehandlowe niedziele można mnie spotkać w ciemnych bramach jak wciskam ludziom podwawelską za 300% ceny.
W mieszkaniu na dodatek mam już postawione kilka szklanek z wodą na starość, bo wiem, ze nikt mi ich nie poda... ;/
W biedronce biorę naklejki tylko po to żeby je później wyrzucić.
W życiu wychodzi mi różnie. Raz źle, a raz gorzej.
Popić poruchać radia posłuchać
Natręctwa
Motoryzacja, podróże, rower, muzyka
Jazda na rowerze, spacer
Klubowa z początku lat 2000
"żyję skromnie, ale za to bez wygód"
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.