
Mezalians troglodyty z intelektualistą. Brutalność pierwotnego instynktu spleciona z głodem myśli.
Surowość, która nie wyklucza wrażliwości; intelekt, który nie próbuje racjonalizować bestii drzemiącej pod skórą.
Jaskiniowiec - zamiast maczugi aparat kolekcjonujący kadry, spojrzenia i emocje.
Ciało poorane bliznami, dusza nie mniej naznaczona.
Nie szukam gładkich powierzchni interesują mnie pęknięcia, niedoskonałości i historie zapisane (także na skórze). Wielbiciel tatuaży, fotografii i wszystkiego, co artystyczne, nieoczywiste i zaklęte w bezruchu.
Dominacja - nie jako kostium, bądź poza, a część natury. Interesuje mnie: spotkanie dominacji z uległością; napięcie rodzące się z niedopowiedzeń; obecność, przy której można przestać udawać, że wszystko jest pod kontrolą; dominacja świadoma, oparta na zaufaniu, granicach i wzajemnym odczytywaniu tego, co niewypowiedziane; kontrola niebędąca chaosem; siła bez bezmyślnej przemocy; władza oddana dobrowolnie.
Czerwień Twego lica powodowana rozkoszą
"Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,
Kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,
Gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie,
I wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.
Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,
Gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,
Gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem,
I oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.
I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania
Przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania
Zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,
Gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.
Lubię to — i tę chwilę lubię, gdy koło mnie
Wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,
A myśl moja już od niej wybiega skrzydlata
W nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata."
Przerwa-Tetmajer " Lubię, kiedy kobieta..."
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.