
Mam słabość do seksualności „dnia codziennego”.
Fascynuje mnie myśl, że człowiek, którego mijam na co dzień, ma również swoją zupełnie inną, erotyczną stronę.
Kobieta, która za dnia jest spokojna, elegancka i z pozoru zwyczajna, wieczorem może mieć w sobie temperament, fantazje i pragnienia, których nikt by się po niej nie spodziewał. Intryguje mnie ta rozbieżność między tym, co widoczne, a tym, co ukryte.
Nie szukam spotkań ani fizycznego kontaktu. Bardziej interesuje mnie wirtualna relacja - rozmowa, wzajemna ciekawość i stopniowe odkrywanie tej mniej oczywistej strony drugiej osoby. Bez pośpiechu, presji i udawania.
Kto wie, może kiedyś życie napisze przewrotny scenariusz, w którym po drugiej stronie będzie ktoś znajomy… i nagle odkryjemy naszą małą, erotyczną tajemnicę.
Bo właśnie to, czego nie widać na pierwszy rzut oka, potrafi być najciekawsze.
A Ty? Jaką wersję siebie pokazujesz światu, a jaką rezerwujesz dla bliskich, zaufanych i wtajemniczonych?
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.