
Siedzę w skorupie i się rozglądam. Może uda się trafić na kogoś, kto przez tę skorupę trafi do mnie.
Rozpływać się pod wpływem pięknych dźwięków.
Fałszywej kreacji siebie, braku poczucia estetyki.
Mogę mówić o nich godzinami, ale tylko Wybranym.
Symfoniczna, klasyczna, filmowa, może wspólne wyjście do Filharmonii? ;)
Nie mam pamięci do tytułów, ale te, przy których można się śmiać i powodują ciarki.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.