Prezentujemy zabawę polegającą na wydłużaniu ekstazy kobiety do kilkunastu minut. Kiedy czuję, że Ania za chwilę będzie szczytowała zmieniam intensywność i siłę pieszczot tak by emocje nieco opadły. Gdy czuję, że Ania uspokoiła się kontynuuję pieszczoty do kolejnego szczytu i znowu przerwa. Tak do czasu, kiedy sama poprosi już o orgazm kończący kilkunastominutowe szczytowe podniecenie. Może wy też tak praktykujecie? Może jakieś rady dla nas i innych?