Nie tylko faceci lubią klapsnąć po dupsku 🤓
Ps. Moja koleżanka Bożena, pochodząca z małej miejscowości, opowiadała z rozrzewnieniem, jak w czasach młodości bawiła się co weekend w dyskotece. Z wypiekami na twarzy przypomniała taki zwyczaj, że co bardziej napalone parki ulatniały się za remizę, a tam robiły to na tak zwanego "stojaka". Zaintrygowała mnie ta opowieść, na tyle że sama musiałam spróbować tego zachwalanego "stojaka"🤓 I przyznam, fajnie fajnie👍Następna odsłona będzie w plenerze. Być może za jakąś remizą;)