Mąż lubi sprawiać mi przyjemność i pozwala się zrelaksować po ciężkim dniu :) Po wejściu do domku, ściągam buciki i od razu siadam wygodnie w salonie :** Wypowiadam magiczne słowa: "Psinki Twoja Pańcia wróciła! Do nogi, przywitasz się!"...I cyk, kilka sekund i leży pod moimi zmęczonymi stopami stęskniony Mężuś, na którego mordkę kładę moje całodniowe stópki ;) "Jedną masz do wąchania, drugą do smakowania!"