To nagranie to jedynie rozgrzewka przed sobotnią imprezą.
Bardzo ubolewamy nad tym, że nie możemy pokazać Wam prawdziwego klimatu naszych wydarzeń – bez relacji, bez ujęć z imprez, bez materiałów promocyjnych z realnej zabawy.
Jedyne, co możemy, to uchylić rąbka tajemnicy i pokazać pusty lokal tuż przed startem. To daje pewne wyobrażenie o klimacie, ale wciąż jest tylko namiastką tego, co dzieje się naprawdę.
Mam nadzieję, że społeczność swingerska z czasem wyjdzie z ukrycia – tak jak kiedyś zrobiła to społeczność gejowska.
Że skończy się ten absurdalny lęk przed oceną i społecznym napiętnowaniem tylko dlatego, że ktoś żyje inaczej i bardziej świadomie eksploruje swoją seksualność.
Bo wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się strach przed opinią innych.