Poranek był cichy i spokojny. Światło wpadało przez zasłony, a ona jeszcze spała, wtulona w poduszkę, jakby cały świat mógł chwilę poczekać. Leżałem obok i przez moment tylko na nią patrzyłem, próbując zapamiętać ten spokój, włosy rozsypane na poduszce i jej spokojny oddech.
Nie chciałem jej budzić, ale coraz bardziej chciałem poczuć ciepło jej skóry i jej bliskość. Ten moment, kiedy jest jeszcze półsen, pół jawa i wszystko dzieje się wolniej, ciszej, bardziej. Delikatnie przesunąłem dłonią po jej ciele, a ona tylko lekko się uśmiechnęła, nie otwierając oczu, jakby czekała na to od kilku minut.
Jeden z tych poranków, kiedy nigdzie nie trzeba się spieszyć, a dzień może zacząć się dokładnie tak, jak się chce. @TaNastepna @Nieoczywisty82
Nieoczywisty82
To był weekend pełen wrażeń i... doznań 😉
Mężczyzna • wczoraj
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.