Uwielbiam całkiem nago zabawiać się w plenerze. Świadomość, że w każdej chwili ktoś może nadejść i mnie zobaczyć nakręca jeszcze bardziej. Zapominam się wtedy bez reszty, a strach, że mogę zostać nakryty w ogóle nie istnieje. Nigdy nie wystawiam się na ludzi natarczywie i specjalnie. Nie atakuję ich z nienacka ani zbytnio nachalnie. Raczej unikam kontaktu z nimi gdy wiem, że nadchodzą. Wybieram miejsca w miarę odległe i dyskretne, jednak publiczne i ogólnodostępne. Zawszę liczę na ten element zaskoczenia, nakrycie mnie podczas zabawy w najbardziej gorącym momencie. Kręci mnie to i uwielbiam to uczucie. Okolice Trestna, jeszcze na starej polanie i na brzegach Odry zaraz po drugiej stronie.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.