Często wracam myślami do lekcji W-Fu i mojego nauczyciela tego przedmiotu z technikum - wysportowanego, ciemnoskórego piłkarza lokalnej ligi futbolowej. Kiedy siadał na ławce sali gimnastycznej w szerokim rozkroku żeby dopingować nas przy ćwiczeniach, widoczne były przez krok miękkich ortalionowych dresów jego luźno wiszące jaja opięte przez materiał spodni, a jego chuj podczas biegania wyraźnie obijał się o jego nogę z cichymi klaśnięciami.