Broweran + wstrzymanie wytrysku
Broweran działał nie tylko na Kamilię.
Jak tylko nałożył go na fiuta, wszystko się zmieniło. Członek był twardy jak kamień, ale orgazm był jakby zablokowany. Mógł rżnąć ją w dupę godzinami i nic – żadnego zbliżania się do końca, żadnego drżenia, żadnego „zaraz strzelę”.
Tylko ciągłe, głębokie pchnięcia.
Kamila leżała na brzuchu, dupa lśniąca od oliwy i Broweranu, a on wbijał się w nią bez litości. Każde uderzenie było pełne, po same jaja, a ona tylko stękała i podsuwała się tyłkiem. On czuł wszystko – jak jej dziurka zaciska się i puszcza, jak jest mokra i gorąca – ale wytrysk był całkowicie wstrzymany.
Mógł tak trwać i trwać.
Godzina.
Półtorej.
Bez żadnego zbliżenia do końca.
Broweran trzymał go w stanie permanentnej erekcji i totalnej kontroli. Kamila brała i brała, a on tylko patrzył, jak jej czerwona, rozciągnięta dupa bierze go bez końca.