TezBysTakChcial
@a_m_dos Jeśli myślisz, że moja książka jest po prostu odwrotną perspektywą Twojego pomysłu -opisem kilku stosunków, upodobań i tego, co kto wtedy czuje - to jesteś w cholernym błędzie. Takie pornoopowiadania znajdziesz na co drugiej stronie erotycznej. Ale rozumiem: „hotka” w tytule, więc analizę literacką można uznać za zakończoną. 😉
Tymczasem napisanie tej książki wymagało zbudowania postaci, ich psychologii, relacji i konsekwencji podejmowanych decyzji. Przygotowania późniejszych wydarzeń tak, żeby wynikały z wcześniejszych scen. Poprowadzenia szczegółów, które początkowo wyglądają zwyczajnie, a dopiero później pokazują drugie znaczenie.
W analizie konstrukcji mojej książki wyodrębniono 33 większe łańcuchy przygotowań i powrotów oraz 58 mikrosetupów, czyli drobniejszych elementów przygotowujących późniejsze sceny. To nie jest licznik scen seksualnych, gdybyśmy nadal mieli w tej kwestii nieporozumienie.
Co one robią? Wątek pisania przygotowuje historię przejęcia głosu bohaterki. Pomoc w formalnościach otwiera dostęp do kolejnych obszarów jej życia. Zwyczajny problem z systemem bibliotecznym przygotowuje okoliczności późniejszego odkrycia. Banknot wraca w innym momencie i pokazuje, jak zmieniła się sytuacja bohaterki. Wcześniejsze sceny rodzinne budują zaufanie, przez które późniejszych decyzji nie da się uczciwie wyjaśnić jednym „przecież mogła odejść”.
Same liczby nie czynią książki dobrą. Znaczenie ma to, czy te połączenia działają, czy postacie są przekonujące i czy późniejsza wiedza pozwala zobaczyć więcej we wcześniejszych wydarzeniach. Właśnie o tym można dyskutować po lekturze.
Moja książka dotyczy przyjemności, zgody, uwagi, pieniędzy, wdzięczności i kontroli. Tego, że można świadomie wejść w jakąś sytuację, a jednak nie zgodzić się na wszystko, co następuje później. Że pomoc może naprawdę pomagać, a później zostać użyta przeciwko człowiekowi. Że bohaterka może popełniać błędy i nadal mieć prawo do własnego głosu.
I tak, wkurwia mnie sprowadzanie tej pracy do „opisała, jak się pieprzy”. Krytykę książki przyjmę. Chciałabym tylko, żeby dotyczyła książki.
Mam więc propozycję: jeśli nie stać Cię na zakup, napisz na priv -udostępnię Ci ją za darmo. Pod jednym warunkiem: przeczytasz całość i napiszesz recenzję na około 5000 znaków, z konkretnymi przykładami i uzasadnieniem ocen. Może być krytyczna. Pokaż, co działa, co nie działa i dlaczego.
Zobaczymy, jak obronisz swoją opinię, kiedy między tytułem a oceną pojawi się jeszcze lektura. Wchodzisz w to? 😉
Para • 26 days ago