W piątek dwóch najbardziej nienormalnych zboczeńców, brutalnych gwałcicieli jakich znam bedzie się wyżywać na mnie i zaspakajać swoje chore upodobania. Przez wiele godzin bedą brutalnie, głęboko i wulgarnie walić mnie w dupę. Nad ranem będę cała obolała, wyruchana i głęboka. I tu się zaczyna zabawa. Kocham ten ból zmaltretowanej dupy. Możesz być sobotę wczesnym już ranem wejść do mieszkania. Rozebrać sie na już na przedpokoju i bez jednego słowowa dalej jebać mnie w tą obolałą dupę. Ale jest warunek. Im bardziej jęcze i krzycze tym mocniej, głębiej i brutalniej musisz mnie dojechać.
Dla tego potrzebuje odważnego, zdecydowanego i ostrego faceta. Może byc was 2. Nie szukam miękiej cipy co będzie bał się wejść do czyjegoś mieszkania i nie bedzie miał jaj, żeby chwycić mnie za włosy i bez zawahania wpychać mi twardego kutasa w każdą dziurę.
WAŻNE.
Nie daje dupy gówniarzom, ładnym kolesiom, wysportowanym i zakochanym w sobie.
Lubię jak rżną mnie średnio atrakcyjni tatuśkowie.