Są takie dni, że nie trzeba walić aby dojść. Wystarczy dotknąć i poleciało. A szczególnie wtedy jak włączę sobie zdjęcia moich koleżanek ich ryje do oglądania i trochę się człowiek rozmarzy, powspomina, jak to z nimi było lub jak jest. Bosko.
Są takie ryje co działają na mnie od razu. Uwielbiam je oglądać, marzyć, wspominać i myśleć co jeszcze z nimi w przyszłości zrobić.