Pięć masturbatorów i pięć zupełnie różnych pomysłów na przyjemność. Porównuję prosty model kieszonkowy, masturbator dwustronny, długi cup, klasyczną „latarkę” z wibracją oraz automat wyposażony w ssanie i ekran.
Czy automat zawsze wygrywa? Czy tani masturbator może być lepszy od rozbudowanego urządzenia? I na co trzeba zwrócić uwagę przed zakupem, żeby później nie żałować?