1101960
Wszedłem bez pukania do gabinetu i zobaczyłem doktora, jak rżnie 85-letnią staruszkę, która przyszła tylko na kontrolę ciśnienia. Leżała na kozetce z podwiniętą sukienką, a on stał między jej nogami i pompował jak opętany. Jak mnie zauważył, nawet nie zwolnił, tylko machnął ręką i rzucił „wejdź debilu, klękaj i patrz, bo to też część wizyty”. Staruszka tylko westchnęła „panie doktorze, tylko proszę nie tak mocno, bo mi proteza wypadnie”. On skończył, kazał mi wylizać wszystko z jej cipki i z kozetki, a potem wylał na mnie płyn do dezynfekcji i powiedział „na przeziębienie, bo już kaszlesz od tego szpitalnego powietrza”. Staruszka dodała tylko „i weź sobie ten Gripex z szafki, synku, bo śmierdzisz sperma i jodyną”. Leżałem nago na podłodze, a oni siedzieli przy biurku i wypełniali kartę pacjenta jakby nic się nie stało.
Mężczyzna • 3 hours ago