Mini Zbiornik
zawiedzonazona
INFO
profile/sex
57 / het / 175cm / 60kg / D
Gdańsk, Pomorskie, Poland
Aktywna:
15 years ago
Dołączył:
16 years ago
Szukam:
Mężczyzn, Par M+M,
W celu:
Dyskretnej Znajomości, Seksu sam na sam, Seksu grupowego,
  • Fanów: 62
  • Wyświetleń: 12992
ZDJĘCIA

O mnie

…każda kobieta jest pełna tajemnic. Nigdy nie da po sobie poznać, o czym tak naprawdę myśli. Jej błądzące po włosach dłonie nie pozwalają na rozebranie jej z nich. Tak jak makijaż jest maską, za którą skrywa siebie, tak i tajemnice są częścią tej garderoby sprawiającej, że czuje się silniejsza. Gdyby pozwoliła sobie na rozebranie jej z tego, straciłaby poczucie bezpieczeństwa. Jestem kobietą pełną tajemnic. Patrzę przez palce nie pokazując twarzy. Nikt jeszcze nie poznał prawdy o mnie. Nikomu nie pozwoliłam na przekroczenie progu mojej duszy. Każdą zagadkę poukładałam starannie na półkach uczuć. Ten, kto myśli, że poznał choćby jedną, jest w błędzie, z którego nawet nie próbuję go wyprowadzić.

Jestem mężatką, która przez 16 lat żyła samotnie w związku bez miłości, namiętności, intymności, była dobrą i wierną żoną, która starannie i długo się upokarzała, mając nadzieję na to, że w końcu poczuje się kobietą… niestety nigdy się nią nie poczułam… nie osiągałam satysfakcji z naszego współżycia, mój mąż nie był impotentem, ale wyznawcą prymitywnego seksu, ja odwrotnie - wyrafinowanego, uważałam, że seks powinien być „ucztą seksualną”, nie zadowalam się byle „kanapką”. Brak satysfakcji seksualnej obniżył moje libido, do tego dołożyła się bierność z jego strony w każdej dziedzinie życia, brak dbałości o siebie, brak chęci rozwoju osobistego, a do tego wszystkiego podejrzewałam go o zainteresowanie płcią przeciwną ... Można powiedzieć, że moja seksualność umarła… pomimo tego, że na papierze wciąż jestem mężatką bez perspektyw na zmianę sytuacji w najbliższym czasie, to emocjonalnie jestem po rozwodzie…

W pewnym momencie swojego życia uświadomiłam sobie ile lat przeleciało mi przez palce i „przebudziłam się”, zdałam sobie sprawę z tego, iż życie mam tylko jedno i powtórki nie będzie. Zaczęłam szukać bliskiego człowieka, zaczęłam szukać miłości, pięknego uczucia, które rozpaliłoby moje serce, które nadałoby sens mym nocom i dniom ... Marzyłam o tym, aby ta miłość, to szczęśćcie, którego szukałam było moim rajem, oazą na tej ziemi… ale gdziekolwiek nie szukałam, znajdowałam jedynie zainteresowanie moim ciałem… już nie szukam miłości… nie mam już sił, nadziei ani cierpliwości… poznaję siebie, poznaję swoją kobiecość, swoje ciało, swoją seksualność… kim jestem teraz? Kobietą pozbawioną złudzeń, niezwykle wrażliwą, wulkanem emocji, kobietą niezaspokojoną erotycznie, potrzebującą czułości i bliskości tak bardzo, że odważyłam się na czyste szaleństwo rejestrując się na tym portalu… odważyłam się, ale wciąż się boję i wciąż zadaję sobie samej ból duchowy, taki jak poczucie winy, wyrzuty sumienia, brak zdecydowania… mam jednak nadzieję, że moje pragnienia zwyciężą…

Samotność kobiety ma najbardziej gorzki smak latem, gdy w kobiecie budzi się tłamszona w czasie jesieni i zimy zmysłowość oraz temperament, kiedy jej dusza wyzwala się z kajdan konwenansów. Wtedy właśnie pragnie przetańczyć z kimś całą noc, do rana, zanurzyć się w słodkich wodach namiętności, zapomnieć o całym świecie. Chciałabym przekroczyć próg do świata rozkoszy, zobaczyć muzykę, usłyszeć kolory… chciałabym złożyć swój los w opiekuńczych, męskich dłoniach i przypomnieć sobie, jak to jest być kruchą dziewczyną, nie zaś taką, która codziennie stawia czoła przeciwnościom. Chciałabym, aby to, co mnie spotka było splotem okoliczności, słabością mojego ciała, kruchością mojej psychiki, burzą namiętności, oceanem szczęścia, deszczem miłości, niezmierzonym spokojem… marzę o mężczyźnie z silnymi ramionami i umysłem, przed którym się ugnę ... Marzę o namiętności duszy, o porywach serca, o szaleństwie wiatru, o pyle różanych oddechów ... Marzę o odnajdywaniu w sobie kobiety, o patrzeniu odważnie w słońce, o okrywaniu się zachłannie poezją, o karmieniu wiarą, o doprawianiu zmysłowością i o tym, jak tylko życie na przekór czasem dopowiada resztę ...



Kogo szukam
„[ ... ] gdyby nie nadzieja, że prawdziwi mężczyźni rzeczywiście istnieją, po prostu kupiłabym sobie dobry wibrator. Bo nie interesuje mnie facet, który od tego urządzenia różni się tylko tym, że potrafi przystrzyc trawnik. Trawnik to ja mogę sobie przystrzyc sama. ”

Chciałabym poznać przede wszystkim kogoś, kto przeczytał i zrozumiał to, co o sobie napisałam, kogoś wrażliwego, obdarzonego empatią… chciałabym poznać mężczyznę z klasą, inteligentnego, przystojnego, szarmanckiego, elokwentnego, obdarzonego pięknym ciałem i duszą… rozmowa i komunikacja emocjonalna mają dla mnie równie ważne znaczenie, co namiętność i pożądanie. Oprócz fizycznej rozkoszy, czułości i namiętności oczekuję poczucia bezpieczeństwa, szacunku, higieny, dyskrecji, szczerości, uczciwości, kultury osobistej. Preferuję dłuższe znajomości, nie jestem zainteresowana pojedynczymi spotkaniami, ani nawiązywaniem znajomości ze znacznie młodszymi lub starszymi mężczyznami. Interesują mnie mężczyźni tylko heteroseksualni, nie jestem zainteresowana kobietami, ani parami.

…pragnę byś mnie całował, gładził, pieścił, dotykał, pragnę byś miał mnie całą na końcu swojego języka. Patrzył na mnie rękoma, wsłuchiwał się skórą w mą skórę, oszalał czując mój zapach, delektował się czule. Zajrzał do mego wnętrza okiem swej przyjemności, zatracił, skonał, utopił w meandrach namiętności. W Twoich ramionach chciałabym się poczuć tak, jakbym była młodą dziewczyną, lekki dreszcz, trzepotanie serca, pragnienie dawania i otrzymywania rozkoszy, to wszystko jest we mnie… czekam na Ciebie w myślach, ubrana tylko w dotyk, pod powiekami uśmiech figlarnych pieszczot, oddech zgubiony, wstydu wątek ... Dotknij mnie, płonę cała, całuj mnie, całuj powoli, bym się lękać nie musiała nagłych wzruszeń, przypływów gorących, drgań rozkosznych, uniesień falujących, zapadania w szarość, wirowania w błękicie, dotknij, całuj, ogarnij świętą ciszę czekania, dotknij, całuj, wypełnij słodką przestrzeń istnienia, dotknij, całuj, zapomnij się we mnie westchnieniem, niech samotność będzie tylko cieniem… czuję jak w przyćmionym świetle pokoju patrzysz na mnie, w oczach widzę uwodzicielski błysk… dłonie Twoje rozpinają mi bluzkę, zaczynasz pieścić wargami obnażone piersi… mówisz do mnie łagodnie, Twój głos gardłowy przyprawia mnie o dreszcze, całą sobą odpowiadam na Twe pieszczoty, jesteś wirtuozem, mistrzem, ja instrumentem w Twych dłoniach… rozpalone ciała, rozpalone zmysły ... Dajesz mi tak wiele ciepła i czułości, której tak bardzo pragnę, im więcej mi jej dajesz tym więcej jej pragnę…Twoja czułość jest niczym oliwa dolana do ognia… rozpalasz mnie tak, jakbyś z płomyka świeczki wzniecał coraz większy pożar, tak gigantyczny, że nie sposób go ugasić… jesteś jak powietrze, im więcej Ciebie, tym bardziej ogień płonie, ale bez Ciebie zgaśnie… pieścisz ustami moje piersi, całujesz moją muszelkę, moje ciało faluje pod Twymi dłońmi, nie ma takiego miejsca na mym ciele, którego byś nie dotknął. Płomień trawi mnie, pragnę byś mnie posiadł teraz, natychmiast, potrzebuje tylko Ciebie ... Tylko Ty możesz dać mi spełnienie. Kładziesz się na mnie obejmujesz ramionami, zagarniasz usta pocałunkiem ... Rozchylam uda, jestem gotowa ... Wchodzisz we mnie ... Czujesz jedwabistą pochwę ... Wnikasz głębiej i głębiej, poruszasz się we mnie łagodnie, potem coraz gwałtowniej ... Pomrukuję z rozkoszy ... Ściskam Twą męskość mięśniami miłości… lekko unoszę biodra, wychodząc Ci na przeciw ... Docieramy do punktu, z którego nie ma już odwrotu ... Jedno ciało ... Jedna dusza ...

Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Wchodzę" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.

Wchodzę