Grudniowy tarot dla bydgoskiego kręgu libertyńskiego – co przyniesie Wam zbiornik?
Układ otwiera szóstka pałek – i gimnazjalne w rodowodzie skojarzenie falliczno-seksualne jest tu jak najbardziej na miejscu. Dom pałek (wands) wiąże się wszak z żywiołem ognia (pozdrawiam twórców reklam o płonących konarach) i silnymi afektami, pożądaniem. Szóstka pałek to karta triumfu: pochód imperatora wjeżdżającego do miasta, by wraz ze swoimi wojskami cieszyć się zwycięstwem. Karty obiecują: w grudniu nie zabraknie witalnych, triumfujących pałek. Astrologowie ogłaszają miesiąc gangbanbów.
Druga karta to król monet. To władca odpowiedzialny za spełnienie w sferze materialnej. Ten, który panuje nad swoimi finansami, nad zdrowiem i wszelką majętnością. Pod warunkiem nie wydawania zbyt wielu kredytów na kamerki finanse będą Wam dopisywać (kto wie, może pora na monetyzację profilu?), tak samo – pod warunkiem aktualnych badań wenerycznych – zdrowie. Long live the king!
Ciąg dalszy w komentarzu.