ACeDeCe
Najtrudniejsze polskie słowo, o którym słyszałem od cudzoziemców (więcej niż raz), to 'właściwości'. Trzeba sobie to powtórzyć kilka razy w głowie, żeby załapać, jak to może brzmieć dla obcokrajowca. Słyszałem kiedyś opis, że polski język brzmi jak syczenie węży w trawie. Gdy się trochę wsłuchać jak mówimy w naszym kraju, to można mieć takie skojarzenie. Bardzo obrazowe.
Para • wczoraj