Umówiliśmy się na dwudziestą w apartamencie na obrzeżach miasta. Panowie przyjechali dość punktualnie. Znałam ich już z wcześniejszych spotkań, więc przywitaliśmy się pocałunkiem w policzek. Potem piliśmy wino i rozmawialiśmy, jak to na takich imprezach, o niczym zajmującym: lubisz gang bangi? Ile już miałaś? Z iloma? Powiedz, jakie masz granice? Siedziałam oparta o plecy łóżka, odpowiadałam na pytania i czekałam, a ponieważ podchody trwały już długo, to rzuciłam w stronę R. prezerwatywę. Zrozumiał. Pozostali też zrozumieli. Rozebrali mnie. R. wszedł we mnie pierwszy, T. drugi, K. trzeci. Mąż siedział w fotelu a reszta onanizowała się nad nami. Czułam się inaczej niż podczas poprzednich gang bangów i wywołało to we mnie zaskoczenie. RESZTA W KOMENTARZU 💋