Święta, święta i po świętach,… strój mikołaja czas schować do szafy 🤣
Choć emocje po wieczerzy już dawno ostygły,
to choinka jeszcze mruga sypiąc srebrne igły.
W pokoju już nie pachnie uschniętym świerkiem,
ale Ty widzisz po mojej skórze wolnym wzrokiem.
Zimowe światło księżyca kładzie się na ścianie,
gdy zaczynasz powolne, mego ciała odkrywanie.
Zrzucasz ze mnie okrycie jak ciężar minionych dni,
zostaje tylko ciepło, co w naszych ciałach się tli.
Więc chodź, niech ta noc trwa dłużej niż święta,
niech każdy Twój dotyk moje serce zapamięta.
W ciszy, gdy mróz na szybach maluje swe wzory,
My piszemy własne, namiętne czerwone kolory…. ❤️🔥