Śmieszna sytuacja. Jestem w pięknym hotelu i idę do strefy tylko dla dorosłych – „Naked only”. Widzę, że Łaźnia Błotna jest w miarę pusta, więc wchodzę.
Nagle dostrzegam dojrzałą kobietę, tak na oko po czterdziestce, i w tym momencie słyszę zza rogu: „Nie, mamo, nie…”. Za rogiem chowa się młoda dziewczyna, wyraźnie lekko skrępowana.
Pytam więc, czy panie życzą sobie, żebym wyszedł. Mama odpowiada, że nie ma potrzeby… a córka nagle diametralnie zmienia zdanie w kwestii swojego skrępowania 😉 zsuwając jednak z bioder ręcznik 😈