Paweł przyszedł do mojego pokoju z prezentem urodzinowym. Słodki chłopak, pamiętał o mnie. Problem w tym że chwilę przed jego wejściem bawiłam się sama na łóżku i byłam strasznie nakręcona.
Podziękowałam mu, naprawdę się wzruszyłam że o mnie pomyślał. Ale byłam tak napalona że nie wytrzymałam i napomknęłam o jeszcze jednym prezencie... takim bardziej fizycznym. W końcu jest już wystarczająco dużym chłopcem żeby spełnić taką zachciankę.
Synek nie stawiał żadnego oporu. Od razu zabrał się do rzeczy - zaczął od długiej namiętnej minetki od której traciłam zmysły. Byłam zachwycona więc odwdzięczyłam mu się porządnym lodzikiem.
Później bzykaliśmy się w różnych pozycjach ale widać było że chłopak jest okropnie napalony na swoją seksowną mamuśkę. Nie mógł długo wytrzymać w mojej ciasnej mokrej cipce. Na sam koniec wszedł głęboko i spuścił się do środka wypełniając mnie po brzegi ciepłą spermą.
Prezent był piękny ale z tego drugiego byłam o wiele bardziej zadowolona... 🍆💦