Mój mąż zanim nim został zawsze mi powtarzał, że jak zostanę jego żoną będą mnie bezlitośnie rżnąć różni faceci. Myślałam, że On tylko tak mówi choć bardzo mnie to podniecało. Jakie było moje zdziwienie jak w noc poślubną do naszego apartamentu weszło kilku jego gości weselnych. Na viagrze i koksie rżneli mnie nawet nie wiem w ilu bo jedni wychodzili inni wchodzili. Rżnęli mnie całymi godzinami.Ruchali mnie do późnego rana. A po ten jeszcze cały dzień.