Chcę Cię tak, że nie potrafie tego powstrzymać, i nie mam zamiaru się hamować..nie jestem tu po to, żeby udawać grzeczną dziewczynkę, tylko po to, żeby dostać to, czego pragnę..a pragnę Twojego ciała..Twojego fiuta..Twojej dzikości..chcę, żebyś mnie rozjebał na kawałki, żebym czuła Cię w każdym zakamarku mojego ciała..żebyś mnie rozerwał od środka..żebym krzyczala i gryzła Cię w barki..żeby całe moje cialo drżalo, a Ty i tak dalej wbijał się we mnie..chcę, żebyś mnie zerżnął tak mocno, że zapomnę jak się nazywam, żebym czuła Cię jeszcze następnego dnia, kiedy będę chodzić jak pijana, chcę, żebyś wyrwał ze mnie każdą falszywą kontrolę, żebym nie miała nic, oprócz Ciebie w
sobie i na sobie..chcę być mokra..brudna i
spocona, a Ty masz mnie brać tak,jakbyś miał
mnie stracić, bo nie przyszłam tu po półśrodki
tylko po prawdziwe pieprzenie..ogień..nasycenie, którego nikt inny mi nie da, i albo dasz mi to, czego chcę, albo nawet nie próbuj mnie dotykać..